"Książki są lustrem: widzisz w nich tylko to, co już masz w sobie"

(Carlos Ruiz Zafon- Cień wiatru)

poniedziałek, 9 grudnia 2013

Renata L. Górska, Historia kotem się toczy


Renata L. Górska, Historia kotem się toczy
Wydawnictwo: Replika  
Zakrzewo 2013
ISBN 978-83-7674-189-5
Stron: 380

Ada Gawron nigdy nie marzyła o życiu w małej mieścinie, na dodatek pod jednym dachem z teściową.
Byłą teściową.
A jednak rok spędzony w Kasztelowie zmieni w jej życiu dosłownie wszystko...
Opis: Wydawnictwo Replika


„Historia kotem się toczy” to najnowsza powieść Renaty L. Górskiej- książka wyjątkowa, bo przedstawiona z dwóch perspektyw: ludzi i kotów. Ten niecodzienny sposób postrzegania świata idealnie oddaje motto, znajdujące się na samym początku: „Stojąc w świetle, nie wiesz, ile oczu patrzy na ciebie z cienia…”. Ów cień można bowiem dostrzec na kartach tej książki.

„Historia kotem się toczy” to na pozór opowieść o kobiecie, która decyduje się wyjechać z dużego miasta na prowincję, by zaopiekować się byłą teściową. Relacje obu kobiet nigdy nie były poprawne; z biegiem czasu niechęć zamieniła się we wrogość- zwłaszcza po rozwodzie głównej bohaterki z ukochanym synem starszej pani. Tak naprawdę jedynym mostem, który jeszcze łączy obie strony pozostają dzieci zrodzone z tego małżeństwa- córki bliźniaczki. Dziewczęta są zaś gotowe na wszystko, aby zburzyć ten niewidzialny mur. Okazja ku temu pojawia się niespodziewanie. Babcia ulega bowiem wypadkowi i potrzebuje opieki. Kto zaś doskonale nadaje się do tej roli? Oczywiście była synowa. Naciskana przez córki Ada ostatecznie ulega, ale wyraźnie zaznacza, że pojedzie do Kasztelowa tylko na rok. Nie przypuszcza nawet, że właśnie ten rok odmieni całe jej życie.

poniedziałek, 18 listopada 2013

"Czarownice..." już wkrótce na łamach "NeuroPozytywnych"

W 2010 roku pojawiła się moja książka „Czarownice z Pomorza i Kujaw”. Były to fabularyzowane historie kobiet oskarżonych o czary, które na przestrzeni wieków XV- XIX stanęły przed sądami. Ich los był różny; tak, jak różne były trybunały, które je sądziły. Książkę polecał miesięcznik „Czwarty wymiar”. Teraz fragmentów opowieści będzie można… posłuchać.

Z wielką przyjemnością informuję więc, że Ci wszyscy, którzy chcieliby poznać losy pomorskich czarownic, będą mieli ku temu okazję. Od grudnia fragmenty „Czarownic z Pomorza i Kujaw” do posłuchania na łamach radia „NeuroPozytywni”. 


Szczegóły już wkrótce. Zapraszam!

poniedziałek, 4 listopada 2013

Praca nad powieścią



Wspominałam kiedyś, że czas najwyższy odłożyć legendy i wrócić do powieści. Potężny stos notatek, a nawet gotowych fragmentów leży więc od kilku lat na półkach w szafie i czasami przypomina o swoim istnieniu. Postanowiłam więc wreszcie po nie sięgnąć. Zebrane materiały dotyczą dwóch epok, a mianowicie mojego umiłowanego XVI wieku i imperium, "w którym słońce nigdy nie zachodziło" oraz schyłku cesarstwa rzymskiego. Część zdecydowałam się przeznaczyć na "projekt Niderlandy", o którym wspominałam w krótkiej biografii Aleksandra Farnese. Pozostałe to notatki dwóch powieści, osadzonych w odległych od siebie epokach. Mam nadzieję, że zdołam ukończyć obie. 

            Na początek postanowiłam skończyć książkę, której akcja toczy się w czasach wzmagającego się zamętu, gdy dotąd znany świat chwieje się i rozpada na oczach nieświadomych tego ludzi. Jednak w dogasających zgliszczach tego, co przemija wciąż jeszcze tlą się płomienie dawnej chwały. Jest to historia walki o władzę niszczącej wszystko, co staje na drodze; nienawiści głębszej niż piekielne otchłanie i miłości, która nie ułatwia znalezienia właściwej drogi. Jednak w cieniu skrywa się jeszcze dramat zerwanych więzi z dawną wiarą i rozpaczliwe pragnienie zachowania tego, co już zostało skazane na zagładę.     


środa, 30 października 2013

Legendy z Żuław i Powiśla


W sierpniu ukazała się moja kolejna książka: „Duchy, zjawy i ukryte skarby. Niesamowite miejsca województwa pomorskiego”. Mam nadzieję, że lektura przybliżyła Wam te zakątki, które warte są nieco większej uwagi- o ile pragniecie spojrzeć na nie przez pryzmat legend. Każdy z nich spowity jest aurą tajemnicy i otoczony magią dawnych opowieści. Są to bowiem miejsca, w których historia łączy się z wiarą, a przeszłość wciąż rzuca cień na współczesność.
Mijają wieki, świat zmienia się na naszych oczach, a jednak zaklęte panny, ukryte skarby, czy nawiedzone miejsca wciąż intrygują i zachęcają do przekroczenia bram tego, co nieuchwytne. Bywają inspiracją, echem historii, albo po prostu opowieściami, które w barwny sposób tłumaczą niezrozumiałe niegdyś zjawiska. Poza tym… warto pamiętać, że „Są rzeczy na niebie i na ziemi, o których nie śniło się naszym filozofom” (William Shakespeare, Hamlet).
            Tym wszystkim, którzy mieli już okazję zapoznać się z „Duchami…” życzę fascynujących podróży szlakiem zjaw i skarbów; zaś pozostałych zachęcam do własnych poszukiwań.

Jednocześnie informuję z wielką przyjemnością, że ukończyłam kolejną książkę: „Legendy z Żuław i Powiśla”. Tym razem zaproszę Was do niezwykłej krainy pełnej snujących się mgieł, rozłożystych wierzb, podcieni starych domostw i skrzydeł wiatraków. Tam, na ziemiach nazywanych niekiedy „małą Holandią”, wciąż można odnaleźć ten baśniowy klimat, który realny świat spowija magiczną zasłoną dawnych opowieści. Są bowiem takie miejsca, gdzie przeszłość wciąż żyje, a każdy z nas może wyczuć bijące serce historii. Należą do nich także Żuławy. 

Tym, którzy chcieliby się o tym przekonać już teraz, polecam wyjątkowe miejsce w sieci tworzone przez prawdziwych pasjonatów i miłośników najbardziej baśniowej krainy w Polsce:
  http://kochamyzulawy.wordpress.com/tag/kochamy-zulawy/
Dzięki nim przekonacie się, że depresja może być piękna.

poniedziałek, 21 października 2013

Już wkrótce kolejna powieść Renaty L. Górskiej: "Historia kotem się toczy"

Drodzy Czytelnicy, pamiętacie książkę Renaty L. Górskiej "Za plecami anioła”, o której już kiedyś wspominałam na łamach tego bloga? Ba, prawdopodobnie wielu z Was czytało nawet opinię, jaką o niej zamieściłam.
Tych, którzy mieli już okazję zetknąć się z twórczością tej wyjątkowej Autorki, pragnę jednocześnie poinformować, że wkrótce ukaże się Jej kolejna powieść: „Historia kotem się toczy”.



Zapowiada się kusząco, bo przecież kobieta i kot to zawsze duet idealny, a jeżeli dołączy się do tego jeszcze piękną historię z miłością w tle… można będzie oczekiwać idealnej lektury na długie zimowe wieczory. 10 grudnia już wkrótce.

sobota, 31 sierpnia 2013

Aleksander Farnese


Aleksander Farnese, książę Parmy,
portret Otto van Veen (1592)
Książę Aleksander Farnese (wł. Alessandro Farnese, hiszp. Alejandro Farnesio) jest jedną z tych postaci historycznych, obok których nie sposób przejść obojętnie. Ten urodzony 27 sierpnia 1545 roku w Rzymie potomek włoskich kondotierów, prawnuk papieża, wnuk króla i cesarza, odważny wódz i ambitny namiestnik, na wieki zapisał się w dziejach XVI-wiecznej Europy. Był niewątpliwie jednym z wybitniejszych dowódców swojej epoki oraz zręcznym dyplomatą na służbie króla Hiszpanii Filipa II, uczestnikiem bitwy pod Lepanto w 1571 roku, zaś później, po śmierci wuja Juana d’Austria, namiestnikiem Niderlandów. Dzięki jego rządom (1578-1592) i sukcesom militarnym, Habsburgowie zachowali kontrolę nad południowymi prowincjami tego kraju. W 1586 roku po śmierci ojca Oktawiusza odziedziczył posiadłości we Włoszech (w tym księstwa Parmy i Piazency), jednakże nigdy nie wrócił do ojczyzny. Zmarł 3 grudnia 1592 roku w Arras. 

POCHODZENIE

            Ród Farnese wywodził się ze starej rzymskiej szlachty, mającej siedzibę na pograniczu Lacjum i Toskanii. Nazwisko po raz pierwszy pojawiło się w dokumentach w XII wieku, lecz dopiero w XV stuleciu przedstawiciele rodziny zaczęli odgrywać bardziej znaczącą rolę. Był to efekt zawierania korzystnych małżeństw i wiernej służby papieżom. Wielu przedstawicieli domu Farnese stało na czele armii księstw włoskich i wojsk papieskich.

Nieśmiertelna Nadzieja

Bywa czasami tak, że życie zaczyna nam przypominać nieustającą wojnę z czasem; wojnę, podczas której przeciwnikiem nie są ludzie, ale to „coś”, co tkwi w nas samych. I właśnie to „coś” sprawia, że stajemy na polu bitwy całkowicie bezsilni- wprawdzie z odwagą w sercach, gotowi do nawet najbardziej zaciętej batalii, ale jednocześnie z poczuciem bezradności, bo tak naprawdę nie mamy pojęcia kiedy i skąd przyjdzie kolejne uderzenie. 

Często przegrywamy bitwy, ale nigdy nie zapominamy, że wojna wciąż trwa i trwać będzie dopóty, dopóki będziemy w stanie zacisnąć pięści i z dumnie uniesioną głową powiedzieć: „Nie poddam się. Jeszcze nie teraz. Dam radę!”. Ja w takich chwilach mam zawsze przed oczami niezłomne szeregi hiszpańskich tercios, których naczelną zasadą była walka aż do samego końca. Być może nie były zbyt szybkie, ale nigdy nie brakło im siły, ani wytrwałości. Z nami jest przecież podobnie. I podobnie jak oni walczymy do samego końca, nie poddając się nawet wówczas, gdy niebezpieczeństwo zagląda nam w oczy. 
Podnosimy się więc ponownie z kolan, niepomni, że bolą po kolejnym upadku; uśmiechamy do świata i ludzi, starając się, by nikt nie dostrzegł słonych łez zasychających na policzkach. Dlaczego to robimy? Tylko dlatego, że życie jest dla nas bezcenne, a każda chwila ma wartość diamentu. Może przez chorobę tracimy wiele, ale na pewno nie tracimy nadziei. Nadziei na lepsze jutro.
I tego lepszego, szczęśliwszego jutra życzę tym Wszystkim, którzy choćby przypadkiem odwiedzą ten blog.
            Pamiętajcie, PLUS ULTRA! Bo naprawdę warto iść wciąż dalej.

czwartek, 29 sierpnia 2013

Anna Rybkowska, Odszedł ode mnie

Anna Rybkowska, Odszedł ode mnie
Wydawnictwo: MWK
Warszawa 2013
ISBN: 978-83-61065-81-4
Stron: 383


O książce:
Co robi kobieta, którą po dwudziestu latach opuścił małżonek?
Popada w depresję?
Buduje dom?
Odkrywa pięćdziesiąt twarzy jakiegoś osobnika?
Nie, ona pisze powieść. Wcale nie o tym jak się zawiodła na swoim mężu.
Ma po dziurki w nosie zmagań z przygnębiającą codziennością. I dość książek, które o tym opowiadają.
W jednej powieści - dwie. Jedna o bohaterce i druga, ta pisana przez nią samą!


Książka Anny Rybkowskiej zaintrygowała mnie już od początku. Bynajmniej, nie tylko okładką, która znacząco wyróżnia się pośród wielu innych, ale także zupełnie innym podejściem do kwestii rozstania z mężem. Poza tym trudno nie dostrzec w niej jeszcze jednej cechy, a mianowicie elementów powieści szkatułkowej. Są to bowiem dwie historie, powiązane ze sobą ledwo uchwytnymi nićmi zależności:  połączone, a jednocześnie tak różne, jak tylko różne mogą być dwie kobiety. Warto podkreślić, że właśnie tym sposobem autorka wprowadziła nas do świata swoich bohaterek- świata pełnego emocji, pasji i nieprzewidywalnych sytuacji.

O czym jest ta książka? Nie będę tutaj zdradzała szczegółów, lecz mogę zapewnić, że jest to powieść o prawdziwym życiu:  jego jasnych i ciemnych stronach, o pasji i zniechęceniu, miłości i zdradzie, zaufaniu i wielkim rozczarowaniu. Niesie ze sobą także zawsze aktualne przesłanie, że nawet jeżeli upadniemy na ziemię, niebo spadnie nam na głowy i uznamy, że to koniec świata, to zawsze znajdziemy w sobie siłę, by się podnieść i zacząć wszystko od nowa. Życie jest bowiem wartością najcenniejszą, a każdy koniec niesie ze sobą nadzieję na początek czegoś zupełnie nowego. Wszak nic nie trwa wiecznie.

piątek, 23 sierpnia 2013

Magiczny wrzesień


       Już wkrótce wrzesień, który kojarzy się nam z początkiem nowego roku szkolnego oraz nadchodzącą jesienią. Tymczasem jest to miesiąc obfitości i zabawy, czas zbierania owoców pracy, kuracji upiększających, refleksji nad życiem i powierzania się opiece archaniołów. Polska nazwa miesiąca wywodzi się od kwitnących wrzosów, które zachwycają nas swoimi kolorami. Warto jednak wiedzieć, że niegdyś nazywano go pajęcznikiem- od nici babiego lata, snujących się nad ziemią. 

ŚWIĘTO PLONÓW

Zacznijmy jednak od Święta Plonów, czyli znanych nam wszystkim dożynek, lub- o ile ktoś woli- Wieńca. Otóż tradycja tych uroczystości sięga czasów przedchrześcijańskich i wiąże się z obrzędami dziękczynnymi dla matki ziemi za ukończenie prac w polu. Składano jej wówczas w darze ostatnie plony i modlono się, by kolejny rok był równie obfity.
Do dnia dzisiejszego przetrwały najważniejsze elementy dożynek: wieniec ze zbóż, kwiatów, owoców, czerwonej jarzębiny i kolorowych wstążek, modlitwy dziękczynne i wesoła zabawa. Cieszy, że do łask powraca również inny element dawnego Święta Plonów- tzw. przepiórka ( perepełka, koza, pępek). Jest to ostatnia kępa niezżętego zboża, którą pozostawia się na pustym polu, zdobi kwiatami i wstążkami, niekiedy też wkłada w jej środek chleb oraz monetę. Później uroczyście wnosi się przepiórkę do stodoły. Niegdyś wierzono, iż właśnie w tej ostatniej kępie ukrywa się Polewik, polny demon, który chroni i dogląda zbóż podczas ich wzrostu.
Na terenach, gdzie uprawiano winną latorośl odbywały się również uroczystości związane z winobraniem. Młode wino lało się wówczas strumieniami, a na francuskich i włoskich stołach gościł tzw. „placek wiercipięty”. Był to specjalnie wydrążony bochen chleba, wypełniony kawałkami szynki, cebuli, ziemniaków, pomidorów, papryki i jabłek, a następnie zapiekany.
We Francji obchodzi się natomiast urocze święto szarlotki. Jabłka, które są w tym czasie jednym z najważniejszych darów ziemi, stanowią pretekst do kulinarnych popisów. Niegdyś był to wesoły festyn, podczas którego młode panny prezentowały upieczone przez siebie ciasta z jabłek. W ten sposób udowadniały kawalerom (a właściwie przede wszystkim ich matkom), że potrafią już same poprowadzić dom. Obecnie święto nie ma już charakteru matrymonialnego, lecz wciąż pozostaje jednym z weselszych festynów.
Tradycyjnie wszystkie święta przypadają na 23 września, a zatem na dzień po równonocy jesiennej.

RÓWNONOC JESIENNA

środa, 21 sierpnia 2013

"Duchy, zjawy i ukryte skarby. Niesamowite miejsca województwa pomorskiego"

Z ogromną przyjemnością informuję, że „Duchy, zjawy i ukryte skarby. Niesamowite miejsca województwa pomorskiego” trafiły już do księgarń.

Jest to książka dla tych wszystkich, którzy wyprawę po Pomorzu chcieliby zamienić w niezapomnianą przygodę szlakiem zabłąkanych duchów, zaklętych księżniczek i tajemniczych skarbów. Każdy z Was odnajdzie tutaj z całą pewnością miejsca od wieków uważane za nawiedzane; trafi zarówno do dawnych zamków i grodzisk, po których pozostało zaledwie wspomnienie, jak i na rozstaja dróg, gdzie magia i rzeczywistość snują wspólnie swoje mgliste opowieści; przypomni sobie legendy i zwyczaje przodków oraz spotka się z odzianą w baśniowy płaszcz historią. Niejeden duch stanie na Waszej drodze, niejedna księżniczka poprosi o wybawienie, a straszliwy demon zagrodzi drogę do zaginionych skarbów. Każda strona będzie bowiem niczym brama do innego, dawno już zapomnianego świata. 

Mam jednak nadzieję, iż lektura nie tylko uchyli rąbka skrywanych przez wieki tajemnic, ale zainspiruje Was do własnych poszukiwań. W lokalizacji tych niezwykłych miejsc pomogą zamieszczone w książce mapki. Jeżeli więc jesteście ciekawi pomorskich zjaw i skarbów, pragniecie odwiedzić miejsca uznane za nawiedzone, spotkać się z błądzącymi duchami, lub osobiście poszukać dawno zaginionych bogactw, z ogromną przyjemnością zapraszam do lektury.

wtorek, 23 lipca 2013

Nagroda "Złotego Kruka"

13 lipca w Redczu Krukowym odbyła się „Biesiada dla Przyjaciół” zorganizowana przez Kujawską Fabrykę Maszyn Rolniczych, dział wydawniczy KRUKOWIAK i Kujawsko-Pomorskie Stowarzyszenie Kulturalne. Niestety, nie mogłam wziąć w niej udziału. Tym większą niespodzianką była więc dla mnie wiadomość, że moja twórczość została uhonorowana nagrodą „Złotego Kruka”.


Nagrodę otrzymałam od miesięcznika literackiego AKANT, Kujawsko- Pomorskiego Stowarzyszenia Kulturalnego i Wydawnictwa KRUKOWIAK za zajęcie I miejsca w plebiscycie „Na najpiękniejszą twórczość kujawskiego poety za 2012 rok” oraz za wkład w propagowanie i kultywowanie dziedzictwa kulturalnego oraz historycznego Kujaw i Ojczyzny. 

piątek, 28 czerwca 2013

Maria Bigoszewska, Bezpieczny tarot

Białystok 2011
ISBN: 978-83-7377-444-5
Rok wydania: 2011
Ilość stron: 228

O książce:
Maria Bigoszewska nie jest w Polsce bynajmniej osobą anonimową. Poetka, praktykująca tarocistka i doradca życiowy jest bowiem niekwestionowanym autorytetem w dziedzinie wróżenia i poradnictwa osobistego. Na przestrzeni ponad dwudziestu lat zawodowej kariery pomogła już tysiącom osób. Uwagę klientów zwracała nie tylko bardzo rozwinięta u niej empatia, ale i niezawodność w odczytywaniu informacji podawanych jej przez karty Tarota. Dziś pragnie się ona podzielić z Tobą umiejętności niezawodnego, i przede wszystkim bezpiecznego, wykorzystania tej niezwykłej talii.
Sztuka wróżebna opisana przez Marię Bigoszewską nie jest sprzeczna z jakąkolwiek religią. Nie należy mylić jej również z okultyzmem. Tarot jest w pełni i bezpieczny i łatwy w wykorzystaniu dla każdego, kto w trudnej chwili pragnie usłyszeć dobrą radę.
Dzięki przedstawionym i sprawdzonym przez Autorkę technikom odczytu kart każdy z nas będzie mógł wywróżyć sobie i innym, co go czeka, czego powinien się wystrzegać, a nawet... gdzie może poznać swoją wielką miłość. Na początek każdy dowie się, jak „oswoić” jedyną w swoim rodzaju talię. Można też poznać ukrytą naturę naszego obecnego partnera. Od drobnych problemów po sprawy mające przełomowe znaczenie dla naszego życia – karty zawsze wskażą właściwą odpowiedź.
Zostań więc już dziś profesjonalną wróżką!

Opis: Studio Astropsychologii


Zapewne wielu z Was zastanawiało się kiedyś czym właściwie jest tarot.
Dla jednych jest to talia kart, które służą sztuce wróżbiarskiej; dla innych swoisty, barwny test Rorschacha, na podstawie którego można sięgnąć w głąb psychiki; są jednak także tacy, którzy widzą w nim źródło wszelkiego zła. Tymczasem w książce Marii Bigoszewskiej możemy przeczytać, że to „Bezpieczny tarot”. Osobiście w pełni zgadzam się z jej teorią. Karty są bowiem wyłącznie narzędziem, same w sobie nie stanowią źródła żadnego zła i nie trzeba się ich obawiać. Są wyłącznie oknem, przez które można zajrzeć do własnej podświadomości i tam poszukać odpowiedzi na najtrudniejsze pytania.

Pochodzenie kart tarota niknie w pomroce dziejów. Według legend wywodzą się ze starożytnego Egiptu, z czasów mitycznego Hermesa Trismegistosa. Wielkie Arkana, które stanowią fundament talii, przedstawiają 22 przystanki ludzkiego życia. Co nader ciekawe, pierwsze ich przedstawienie sięga ok. 10 000 lat p.n.e. i możemy je podziwiać w słynnej z naskalnych malowideł jaskini Lascaux. W średniowieczu karty trafiły do Europy i niemal od razu zaczęły budzić kontrowersje. Warto wiedzieć, że najstarsze zachowane talie tarota pochodzą z XV wieku. Na przestrzeni wieków zmieniały się ich symbole i barwy, jednakże przekaz wciąż pozostawał ten sam. Każda talia pobudzała wyobraźnię i poprzez swoisty most tworzony przez podświadomość łączyła przeszłość, teraźniejszość i przyszłość. Dlatego tak szybko stała się jednym z najlepszych i najczęściej używanych narzędzi wróżebnych. Tak jest do dziś. 

niedziela, 9 czerwca 2013

Duchy i skarby Pomorza


Minęło kilka miesięcy od czasu, gdy wspominałam o kolejnej książce, która ukaże się na rynku. Teraz mogę z przyjemnością poinformować, że zapowiadana wówczas pozycja będzie już wkrótce dostępna w księgarniach.
„Duchy, zjawy i ukryte skarby. Niesamowite miejsca województwa pomorskiego trafią do Waszych rąk właśnie latem; w czasie, który sprzyja śmiałym wyprawom i poszukiwaniom tajemnic. Pomorze- teren tak bogaty historycznie, pełen wspaniałych zabytków architektury, pomników przyrody i malowniczych zakątków, ukaże się Wam także z pogranicza świata żywych i zmarłych. Będzie to bowiem lektura dla tych wszystkich, których fascynują opowieści o błąkających się zjawach, zagubionych duszach, zaklętych księżniczkach oraz ukrytych przed wiekami skarbach. Zaproszę Was w niej do wspólnej podróży po Pomorzu, szlakiem dawno zapomnianych legend, do miejsc wciąż owianych mgłą tajemnicy.
Książka ukaże się nakładem gdyńskiego wydawnictwa Region.

Tess Whitehurst, Magia na co dzień. Pozytywna energia dla Ciebie i Twojego domu

Białystok 2013
ISBN: 978-83-7377-570-1
Rok wydania: 2013
Ilość stron: 219

O książce:
Poznaj sprawdzone sposoby na nasycenie swojego życia pozytywną energią, która wyostrzy Twoje zmysły i uskrzydli duszę. Znajdziesz je w nowej książce autorki bestsellerowego „Magicznego domu”. Opracowała ona łatwy do zastosowania system wytwarzania dobroczynnej energii umożliwiający pozytywne zmierzenie się z każdą sytuacją czy wyzwaniem. Do każdego zadania podejdziesz z pewnością siebie, jasnością umysłu i świadomością otaczającej Cię łaski. Stworzysz również warunki życia, jakich pragniesz, a Twoja intuicja ulegnie wyostrzeniu. W mieszkaniu wykreujesz uświęconą przestrzeń, w której będziesz ładować swój wewnętrzny akumulator. Strach zniknie z Twojego życia dzięki otoczeniu magiczną ochroną siebie i Twoich najbliższych. Wprowadź pozytywną magię do swojego życia.
Opis: Studio Astropsychologii


Obecnie coraz więcej uwagi poświęca się zasadom Feng Shui i geomancji. Wiedza, którą jeszcze nie tak dawno ignorowano, teraz fascynuje i przyciąga. W wielu domach królują jakże dziś popularne remedia będące nie tylko pięknymi ozdobami, ale także i swoistym zabezpieczeniem przed negatywnymi energiami. Co ciekawe, nie zawsze są to kupione ze sklepów lusterka bagua, dzwonki wietrzne i kryształy. Bywa, że taką funkcję pełni gałązka brzozy zatknięta za obrazem, albo zawieszony na ścianie wianek z macierzanki. Każdy pragnie bowiem żyć w miejscu, które będzie emanowało spokojem i zapewni szczęście. Tess  Whitehurst wychodzi naprzeciw tym oczekiwaniom oddając nam do rąk kolejną książkę. Tym razem jest to „Magia na co dzień. Pozytywna energia dla Ciebie i Twojego domu”.

niedziela, 2 czerwca 2013

Diana Cooper, Odpowiedź Anioła- niebiańskie wsparcie w ziemskich problemach

Białystok 2013
ISBN: 978-83-7377-583-1
Rok wydania: 2013
Ilość stron: 356


O książce:
Poznaj sekrety zdradzone Autorce przez skrzydlatych wysłanników niebios! Dzięki niej dowiesz się, kim są anioły, archaniołowie i anioły ciemności. Uzyskasz zupełnie nowe spojrzenie na karmę i rozwój duchowy. Wiele odpowiedzi, jakie znajdziesz w tej publikacji, dotyczy spraw codziennych. Anioły pomagają w sposób dojrzały podejść do kwestii związanych z rodzicielstwem, życiem uczuciowym i rodzinnym. Umożliwiają również dostrzeżenie celu życiowego, jaki jest Tobie pisany. Pozwalają także zrozumieć nauki płynące z niemiłych lub tragicznych zdarzeń, jakie spotykają nas i osoby nam bliskie. W komunikacji z własnymi aniołami pomogą zaprezentowane przez Autorkę ćwiczenia, wizualizacje i modlitwy. Poznaj odpowiedź na każde pytanie!
Opis: Studio Astropsychologii


Książka Diany Cooper przyciąga intrygującym tytułem i wyjątkową okładką. Trudno ją pominąć, nawet wówczas, gdy leży pośród wielu innych. Skoro zaś już się do niej zajrzy, nie sposób oderwać się od lektury. „Odpowiedź Anioła” ma bowiem rzadko spotykaną formę: jest to zbiór pytań i odpowiedzi, w niektórych miejscach wyjaśnionych krótkimi historiami z życia oraz uzupełnionych ćwiczeniami i wizualizacjami. Ciekawa, intrygująca, pobudzająca wyobraźnię- to pierwsze słowa, które przychodzą do głowy, gdy przegląda się tę książkę. I rzeczywiście, lektura wciąga już od pierwszych stron.