Potykając się można zajść daleko, nie wolno tylko upaść i nie podnieść się.

(Johann Wolfgang Goethe)

czwartek, 17 stycznia 2019

Chełmno - miasto niezwykłe

Od jakiegoś czasu zbieram materiały do artykułu na temat magii Chełmna. Trudno zaprzeczyć, że miasto jest wyjątkowo piękne i przypomina jeden z klejnotów w koronie Pomorza. Właśnie: „jeden” z klejnotów. Ja zaś chciałabym pokazać, że może jeden, ale za to naprawdę wyjątkowy.

Nie jest problemem napisanie tekstu o małym miasteczku z dużą ilością zabytków; opisanie jego burzliwej historii i dołożenie do tego kilku ładnych opowieści. To wszystko wydaje mi się jednak tylko fasadą, za którą dopiero kryje się to, co najciekawsze. Ja zaś lubię zaglądać głębiej. Szukać drugiego dna w pozornie oczywistej formie.

środa, 16 stycznia 2019

Szczęśliwe kamienie - tradycja i podziały

Przekonanie, że odpowiednio dobrane kamienie szlachetne i półszlachetne przynoszą szczęście ma swoje korzenie w starożytności. W Babilonii, Egipcie, Helladzie i Rzymie wykonywano specjalne amulety i talizmany, dobierając do nich odpowiednie kamienie. Z czasem zaczęto je łączyć również ze znakami Zodiaku i miesiącami. Do dziś mówi się, że posiadanie klejnotu odpowiadającego dacie urodzin przynosi szczęście.

Przekonanie o tym, że każdy z miesięcy w roku ma swój specjalny kamień, pojawiło się już w „Starożytnościach żydowskich” Józefa Flawiusza. Przypisał on wówczas 12 kamieni szlachetnych ze zbroi Aarona kolejnym miesiącom w roku.

Najwyższy kapłan Izraelitów nosił na piersiach specjalny pektorał  jako znak godności i potęgi. Znajdowało się w nim 12 kamieni szlachetnych, z których każdy symbolizował jedno z 12 pokoleń izraelskich.

Mowa kamieni

Kryształy, minerały, kamienie półszlachetne i szlachetne są darami ziemi. Posiadają świadomość, siłę oraz duszę. Przez wieki ceniono je nie tylko za piękno, ale również za niezwykłe właściwości mistyczne. Do dziś nosi się je więc nie tylko jako biżuterię, ale także amulety i talizmany.

            Kiedyś pisałam już post o mowie kwiatów. Kamienie szlachetne i półszlachetne mają tak szeroką symbolikę, że skutecznie mogą stać się również tajemną mową, która sprawi, że między wręczającym, a obdarowanym pojawi się niewypowiedziana więź.

            Choć oficjalnie nie istnieje, to jednak instynktownie korzystamy z niej jeszcze dziś. Zaręczynowy pierścionek z brylantem jako symbol miłości, perła – choć piękna – przypominająca łzy, rubin jako deklaracja gorących emocji. 
Może warto spojrzeć na kamienie nieco w inny sposób?

sobota, 12 stycznia 2019

Prośba o wsparcie

Szanowni Państwo,
jeżeli nie macie kogoś, komu oddajecie 1%  lub przekazujecie darowiznę,  ośmielam się prosić o to we własnym imieniu.

Jest mi szalenie trudno pisać o sobie, gdyż wolę być postrzegana przez to, co robię; nie zaś przez to, na co choruję. Niestety, żeby móc funkcjonować w miarę normalnie i dalej działać, jestem zmuszona prosić o pomoc i wsparcie.

 Od lat choruję na stwardnienie rozsiane i były okresy, kiedy siedziałam na wózku inwalidzkim. Za każdym razem, gdy choroba pokazuje swoją siłę, staram się z nią walczyć. Walka wiąże się jednak z kosztownym leczeniem i ciągłą rehabilitacją. 

            Mam niewielką rentę, a dochód z książek starcza na jeden turnus rehabilitacyjny. To jednak zbyt mało, bym mogła dalej walczyć i dzielić się z Wami moją wiedzą. Tymczasem chcę nadal cieszyć Was kolejnymi książkami i rozmawiać podczas kolejnych spotkań.
Stąd też wynika moja prośba.

Jeżeli więc nie macie Państwo już osoby, której pomagacie lub zechcielibyście pomóc mi najdrobniejszą choćby kwotą, bardzo proszę o wsparcie.
Z góry dziękuję za każdy grosik.

Fundacja Avalon- Bezpośrednia Pomoc Niepełnosprawnym (ul. Domaniewska 50 A, 02-672 Warszawa)

Nr KRS:  0 0 0 0 2 7 0 8 0 9
(Cel szczegółowy: Koprowska-Głowacka, 4580)

Można również przekazać darowiznę na moją rzecz:
Nazwa odbiorcy:  Fundacja Avalon - Bezpośrednia Pomoc Niepełnosprawnym, ul. Domaniewska 50A, 02-672 Warszawa
nr rachunków odbiorcy: 62 1600 1286 0003 0031 8642 6001
tytuł wpłaty: Koprowska- Głowacka, 4580
   


Oto mój profil w Fundacji Avalon: Koprowska-Głowacka, 4580

Vienne – miasto Kreteńczyków?

Francuskie miasto Vienna, znane jest głównie z wyjątkowego klimatu, rzymskich budowli i wspaniałej katedry. Tutaj także w 1311 roku odbył się sobór, podczas którego ostatecznie przesądzono o losach Zakonu Templariuszy. Tymczasem grecka mitologia podpowiada, że pierwszymi założycielami tamtejszej osady byli… Kreteńczycy.

            Działo się to dawno, dawno temu. Na Kretę spadła klęska głodu. Wycieńczeni ludzie umierali na ulicach. Część mieszkańców postanowiła opuścić wyspę i udać się na poszukiwanie innego miejsca, gdzie byłoby można zamieszkać. Wśród nich była piękna, młoda dziewczyna o imieniu Bianna. 

            Kreteńczycy odpłynęli z wyspy i dotarli aż do wybrzeży Francji. Nie osiedlili się jednak na wybrzeżu. Postanowili zaczekać na znak od bogów. Wędrowali więc przed siebie, aż pewnego dnia dotarli do miejsca otoczonego przez pięć wzgórz. Zatrzymali się tam na nocleg.