Potykając się można zajść daleko, nie wolno tylko upaść i nie podnieść się.

(Johann Wolfgang Goethe)

W 2010 roku zdiagnozowano u mnie stwardnienie rozsiane. Z kobiety aktywnej zawodowo stałam się osobą niepełnosprawną z czterokończynowym niedowładem. Każdy dzień to dla mnie walka o tę część sprawności, która mi pozostała. Dewiza Karola V „PLUS ULTRA” (Wciąż dalej) jest moim mottem. Tylko dzięki Wam mogę iść wciąż dalej, podnosić się po każdej stoczonej bitwie i pisać – właśnie dla Was.

APEL

piątek, 24 listopada 2017

Róże i lilie

No cóż, poradnik idzie w świat. Dziś zatwierdziłam licencję na publikację „Mapy marzeń” w wersji elektronicznej, więc już za chwilę będzie dostępna dla wszystkich zainteresowanych.

            „Baśnie i legendy dawnych Kresów” (Litwy, Białorusi i Ukrainy) trafiły w ręce Wydawcy, którego cenię i z którym współpracuję od... 8 lat.

Jutro jadę na rehabilitację, bo eSeMek zanadto dał mi się we znaki. W ramach rehabilitacji umysłowej zaś zamierzam popisać trochę w innym stylu. 

wtorek, 21 listopada 2017

"Mapa Marzeń"- konkurs


Egzemplarze autorskie „Mapy Marzeń” są już w moich rękach, a więc za chwilę książka będzie w sprzedaży. Zgodnie z obietnicą ogłaszam konkurs.

Trzy osoby, które wpiszą w komentarzach dlaczego chciałyby stworzyć własną „Mapę Marzeń”, otrzymają ode mnie książkę z dedykacją. 
Konkurs trwa do 22 listopada, do godziny 23:32.  

Jeżeli komentarz nie pojawi się od razu, winna jest moderacja. Opublikuję go zaraz po tym, jak wejdę na stronę. Za utrudnienia przepraszam. 




niedziela, 19 listopada 2017

Książka "Mapa Marzeń"

Drodzy Czytelnicy,

Z ogromną przyjemnością pragnę poinformować, że obiecana książka, pt. „Mapa Marzeń” ukaże się lada dzień. Będzie ją można kupić zarówno w wersji elektronicznej jak i papierowej. 

            Cieszę się tym bardziej, że trafi ona do Waszych rąk jeszcze przed Świętami Bożego Narodzenia i Nowym Rokiem. Mam nadzieję, iż stanie się inspiracją do stworzenia własnej, niepowtarzalnej Mapy Skarbów. 

Pozdrawiam serdecznie!

niedziela, 29 października 2017

Czarownice z wyższych sfer

Niezaprzeczalnie oskarżenia o stosowanie czarów oraz konszachty z diabłem padały przede wszystkim pod adresem kobiet z niższych warstw społecznych. O wiele łatwiej było rzucić na nie cień podejrzenia, obwinić o nieszczęścia, zesłanie nagłej choroby, pomór bydła, czy nieurodzaj; łatwiej było uwięzić i osądzić, aż w końcu skazać na śmierć przez spalenie. Poza tym… kto miałby stawać w ich obronie lub świadczyć o niewinności, mając świadomość, że może go spotkać podobny los? Nie mogły też liczyć na poparcie ludzi wpływowych – takich, którzy byliby zdolni wstrzymać proces lub wykupić je od śmierci.

            Jednakże wśród tak licznych oskarżeń nie zabrakło kobiet  wywodzących się ze szlacheckich lub książęcych rodów. Oczywiście, w tym przypadku były to zwykle efekty politycznych intryg i spisków, które miały na celu pogrążenie rodziny lub konfiskatę majątku. Bywało również, że same ofiary stanowiły realne lub tylko wyimaginowane zagrożenie dla rządzących. Jedynym wyróżnieniem, jakie spotykało je przed śmiercią było ścięcie mieczem przed spaleniem na stosie. Takich przypadków można by szukać wiele. Wystarczy jednak spojrzeć na nasze rodzime Pomorze. Do najgłośniejszych przypadków oskarżenia o czary należą cztery osoby pochodzące z zacnych rodów: Elżbieta von Dobschutz, Sydonia von Borck oraz damy dworu księżnej Anny de Croy.