"Książki są lustrem: widzisz w nich tylko to, co już masz w sobie"

(Carlos Ruiz Zafon- Cień wiatru)

niedziela, 29 lipca 2012

Renata L. Górska, Za plecami anioła

Renata L. Górska, Za plecami anioła
Wydawnictwo Replika 2010
ISBN: 978-83-7674-056-0
Liczba stron: 540

O książce:
Pod skrzydłami anioła chowamy to, co bezcenne. Za jego plecami możemy odkryć tajemnicę... "
Znaleźć swoje miejsce na ziemi to niełatwe zadanie. Marta próbowała już wielokrotnie i po raz kolejny poniosła klęskę. W wyniku życiowych zawirowań, a niespodziewanie dla samej siebie, zamieszkuje w niemieckim Tauburgu, górskim miasteczku, w którym czas zdaje się płynąć innym rytmem. Górujący nad miastem zamek, rodowa siedziba rodziny von Tauburgów, organizuje życie mieszkańcom, którzy początkowo nieufni, stają się z czasem przyjaciółmi Marty. Ona sama, poznając członków arystokratycznego rodu, nieświadomie odkrywa mroczną, rodzinną tajemnicę. Nowo poznani ludzie kryją w sobie sekret, którego zupełnie nie potrafi pojąć; klucz do rozwiązania zagadki i, być może, klucz do jej życiowego szczęścia kryje się w umiejętności spojrzenia na wszystko  zupełnie innej perspektywy.

„Za plecami anioła” to książka wyjątkowa: intrygująca, kobieca i pełna wzruszeń.
Już tytuł fascynuje. Każdy z nas ma jakieś wyobrażenie anioła: postaci świetlistej, uskrzydlonej, przepełnionej ogromną miłością; większość z nas wychowała się w jego łagodnym blasku i świadomości nieustającej opieki. Nigdy jednak nie zastanawialiśmy się co może się stać, gdy znajdziemy się za jego plecami. Czy nas dostrzeże? Czy przejrzy nasze myśli? Odkryje tajemnice? A może zdołamy ukryć tam naszą przeszłość- tę, od której uciekamy, która kładzie się cieniem na radości życia? Renata Górska doskonale wie, że za plecami anioła zdarzyć się może wszystko.

Isabel Allende, Inés, pani mej duszy

Isabel Allende, Inés, pani mej duszy
Wydawnictwo Muza, 2008
ISBN: 978-83-7495-371-9
Liczba stron: 352

O książce:
Dumna, odważna, przebiegła Hiszpanka…
Podbój Chile… męskie porachunki
Prawdziwa historia, która stała się czarną legendą…
Namiętność, miłość i…  krew
Inés Suárez, uboga szwaczka z Estremadury, w poszukiwaniu zaginionego męża wsiada na pokład statku wyruszającego do Nowego Świata. W Ameryce Południowej musi stawić czoło wielu niebezpieczeństwom, czyhającym na samotną kobietę. Wkrótce zakochuje się w konkwistadorze Pedrze de Valdivii, który u boku słynnego Pizarra ujarzmił peruwiańskie państwo Inków. Oboje ruszają na podbój Chile, a Inés okazuje się równie waleczna i równie zdeterminowana, jak sam Pedro.

Książka ta niemal od razu przykuła moją uwagę- nie tylko ze względu na to, że bardzo lubię powieści historyczne, a czasy konkwisty to jeden z moich ulubionych tematów w historii. Powód był jeszcze jeden- otóż autorka przedstawiła podbój Chile przez pryzmat losów jednej z najbardziej niezwykłych postaci tej epoki: Inés Suárez.
Czytałam o niej już wielokrotnie, jej postać pojawia się bowiem w książkach traktujących o podboju Ameryki Południowej przez Hiszpanów, w historii Chile i w wielu innych pozycjach. Tak, Inés Suárez jest bowiem postacią historyczną. Wiedzą o tym doskonale ci wszyscy, którzy zetknęli się z tematem konkwisty.

sobota, 28 lipca 2012

"Legendy i opowieści z czasów wojen polsko-szwedzkich"

Drodzy Czytelnicy,
moja nowa książka: „Legendy i opowieści z czasów wojen polsko- szwedzkich” znajduje się już w sprzedaży. Można ją zakupić zarówno w księgarniach tradycyjnych, jak i internetowych; w tym także bezpośrednio od Wydawcy:

Cieszę się niezmiernie, że takie połączenie legend i historii spełnia swoją rolę, a poprzez niemal baśniowe wprowadzenie w świat przeszłości i autentycznych faktów, wywołuje także zainteresowanie historią. Taki właśnie był cel tej książki. 

piątek, 27 lipca 2012

Hanna Malewska, Żelazna korona

Hanna Malewska, Żelazna korona
Wydawnictwo: Mieczysław Fuksiewicz i S-ka 1948
Stron: tom I- 280, tom II-  303
O książce:

Autorka, odtwarzając z wielką historyczną erudycją bogatą i ciekawą epokę historyczną, ukazującą nam świat i ludzi ówczesnych z plastyką prawdziwej artystki, potrafiła oprócz tego przesycić swoją książkę tym czymś osobistym, co robi zawsze książkę bliską i ciepłą. Pisząc ją, patrzyła nie tylko w historyczne dokumenty, nie tylko we własną wizję, ale także i we własną duszę. W swoją historyczną książkę włożyła nie tylko to, co wiedziała jako historyczka, nie tylko to, co oglądała jako artystka, ale także to, co przemyślała i odczuła jako człowiek. (Zofia Starowieyska- Morstinowa, Twórczość, luty 1947)

Jest taka książka, która od lat znajduje się na mojej półce i mimo upływającego czasu wciąż do niej powracam- to „Żelazna korona” Hanny Malewskiej.
Książka nieco zapomniana, a przecież warta tego, by wspomnieć o niej w kilku choćby słowach.
Tytuł od razu przywołuje w pamięci diadem ze złotych płytek zdobnych klejnotami i połączonych żelazem. Stąd nazwa…  Ta niezwykła korona powstała prawdopodobnie w VIII lub IX wieku i była własnością córki Ludwika Pobożnego- Gizeli.  W czasach późniejszych powstała legenda jakoby owa żelazna obręcz łącząca złote płyty była wykuta z gwoździa z krzyża świętego.
Służyła wielokrotnie do koronacji władców rzymsko- niemieckich. Takim też władcą był bohater powieści Malewskiej- Karol V Habsburg nazywany często „ostatnim rycerzem Europy”.

Jolanta Kwiatkowska, Przewrotność dobra

Jolanta Kwiatkowska, Przewrotność dobra,
Wydawnictwo: Dobra Literatura, Słupsk 2012
ISBN: 978-83-933290-8-3
stron: 273

O książce:
Już wiedziałam, że dobro i zło to syjamskie rodzeństwo. Teraz tylko muszę się dowiedzieć, które w danym momencie wybrać.

Osamotniona i poniżana w dzieciństwie, poddana manipulacji w imię przyszłego dobra, bohaterka uczy się, jak wyreżyserować zachowania innych i wykreować rzeczywistość wyłącznie wedle własnych zamierzeń. Wewnętrzny bunt dziewczynki owocuje własną interpretacją pojęć dobra i zła. Żelazna dyscyplina samokształcenia sprawia, że Dorota wyrasta na mistrzynię manipulacji.


To bezbronne dziecko w nas- to były chyba pierwsze słowa, które przyszły mi do głowy, gdy przeczytałam opowieść o Dorotce. Specjalnie piszę o Dorotce, bowiem nawet w dorosłej już bohaterce można znaleźć owo skrzywdzone, małe dziecko. I właśnie to dziecko tak głęboko zapadło w moją  pamięć.

„Przewrotność dobra” Jolanty Kwiatkowskiej to druga książka tej Autorki, którą miałam szczęście przeczytać. W sposób wyjątkowy przemawia ona do najgłębszych uczuć Czytelnika; porusza go; sprawia, by zadrżało serce, a myśli krążyły wokół tekstu. Już na samym początku uderzyły mnie słowa skreślone na okładce: Już wiedziałam, że dobro i zło to syjamskie rodzeństwo. Teraz tylko muszę się dowiedzieć, które w danym momencie wybrać. Podejrzewałam, iż będzie to książka o tym, jak bardzo są one bliskie; jak łatwo jest przekroczyć tę ledwo dostrzegalną granicę pomiędzy nimi i jak trudno później odnaleźć właściwą drogę… Cóż, gdy zagłębiłam się w tekst, temat okazał się o wiele bardziej złożony i poruszający; dotykający problemu, z którym zmagają się tysiące rodzin.

Magdalena Zimniak, Pokój Marty

Magdalena Zimniak, Pokój Marty
Wydawnictwo: Replika 2012
ISBN: 978-83-76741-77-2
Ilość stron: 416

O książce:
Intrygująca powieść o zakazanej miłości, podszyta dreszczykiem i trzymająca w napięciu do samego końca, zmuszająca do wiary w podszepty, przeczucia i znaki. W niej nic nie jest takie, jakim się wydaje…

Gdy wchodzimy do niektórych mieszkań ogarnia nas niepokój, czujemy rozdrażnienie, lub wręcz przeciwnie- rozsiadamy się z przyjemnością w fotelach i cieszymy wyjątkową atmosferą. Nie zawsze zawdzięczamy to wyłącznie obecnym właścicielom. Niekiedy jest to efekt tzw. „pamięci ścian”. Skąd takie twierdzenie? W wielu tradycjach spotykamy się z opinią, że ściany mają pamięć. Gromadzi się na nich energia tych, którzy mieszkali wcześniej w danym domu: ich emocji, przeżyć, tragedii, radości i wspomnień. Ci bardziej wrażliwi na świat pozazmysłowy odczuwają ją niemal fizycznie. 

Magia zwierciadła

Symbolika zwierciadła
Zwierciadło jest przedmiotem, bez którego trudno nam wyobrazić sobie życie. Znajdziemy je w każdym mieszkaniu, łazience, przebieralni i w większości damskich torebek. Nie zastanawiamy się nawet od jak dawna spełnia swoją rolę. Tymczasem…
Lustra znane były już w III tysiącleciu p.n.e. Wykonywano je z polerowanego brązu, srebra, lub miedzi; znacznie później ze szkła i kryształu. Poprzez srebro były łączone z Księżycem i jego magią; obrastały także coraz bogatszą symboliką: od nieba i świata, poprzez życie, płomienie aż po kruchość wyobraźnię i kontemplację. Jako przedmiot w którym się przeglądamy, do dziś pozostaje również symbolem prawdy i czystości ludzkiego serca.

Alla Alicja Chrzanowska, Tajemnice energii świec

Alla Alicja Chrzanowska, "Tajemnice energii świec"
Wydawnictwo: Studio Astropsychologii 2002
ISBN: 83-88351-97-4
Ilość stron: 120

O książce:
Miłość- Natura- Zdrowie- Ochrona- Dostatek
Człowiek współczesny tęskni do natury, marzy o zespoleniu się z jej siłami, rozumieniu i używaniu jej mocy. Taką możliwość daje magia naturalna: ognia, wody, powietrza i ziemi.
Ta książka to pierwszy, rzetelnie napisany podręcznik magii naturalnej. Rytuały ognia, jakie zostały tu zgromadzone i opisane były praktykowane przez dziesiątki lat, chronione przed profanami i z pietyzmem przekazywane z pokolenia na pokolenie. Są tu rytuały miłosne, przyciągające dostatek, zdrowie, ochronne, dziękczynne i wiele, wiele innych.

Magia naturalna to magia żywiołów: wody, ognia, ziemi i powietrza. To właśnie ona wskazywała drogę naszym przodkom, kształtowała ich wyobrażenia o świecie, łączyła ich z siłami natury. Dziś, w dobie techniki, wszechobecnego sceptycyzmu i zwątpienia zaczynamy tęsknić za tą cząstką nas, która była zespolona z przyrodą i pragniemy ją odnaleźć w zakamarkach duszy. Stąd też bierze się poszukiwanie dróg do przeszłości, odkrywanie na nowo żywiołów, sięganie do magii- magii czystej, prawdziwej, naturalnej.

poniedziałek, 23 lipca 2012

Moje plany

Moje poprzednie książki związane były głównie z legendami oraz historią.  
Starałam się w nich przybliżyć dawne opowieści, pokazać niezwykłe miejsca owiane mgłą tajemnic i zaciekawić historią- nauką, która potrafi stać się prawdziwą pasją. Pisałam je tak, by stanowiły miły przystanek przed właściwą podróżą w świat nauki o przeszłości.

 Tym razem nie będzie to jednak książka inspirowana historią, ani zbiór opowieści zaczerpniętych z legend. Pracę nad nią rozpoczęłam wprawdzie jakiś czas temu, lecz dopiero teraz w pełni zaangażowałam się w fabułę. Wcześniej było to przede wszystkim zbieranie potrzebnych materiałów i przygotowywanie notatek. 

Christopher W. Gortner, Ostatnia królowa

Christopher W. Gortner, Ostatnia królowa
Wydawnictwo: Książnica 2011
ISBN: 978-83-245-7889-4
Stron:  413

O książce:

Znakomita powieść C.W. Gortnera przywołuje do życia Joannę Kastylijską, trzecie dziecko hiszpańskiej pary królewskiej Izabeli i Ferdynanda. Urodzona w czasach niespokojnej walki rodziców o zjednoczenie i umocnienie królestwa, Joanna w wieku szesnastu lat zostaje poślubiona Filipowi, spadkobiercy cesarstwa Habsburgów. Na szczęśliwe małżeństwo nieoczekiwanie spada tragedia. Joanna zostaje spadkobierczynią hiszpańskiego tronu. Rozpoczyna się walka o władzę, która angażuje najważniejsze monarchie Europy. Absorbująca opowieść o jednej z najbardziej interesujących kobiet w historii. Donna Woolfolk Cross, autorka "Papieżycy Joanny": Emocjonalne i polityczne napięcie narasta w miarę, gdy lojalni wobec Joanny ludzie są testowani aż do granic ich wytrzymałości.

Wiele lat temu czytałam biografię Joanny Szalonej napisaną przez Johana Brouwera,. Książka głęboko zapadła w moją pamięć. Niedawno miałam sposobność przeczytać powieść Christophera Gortnera „Ostatnia królowa”, której bohaterką jest ta sama kobieta. Znałam już jej tragiczne dzieje, z tym większym więc zapałem zabrałam się za czytanie. Książka bez reszty wciągnęła mnie w klimaty XV-wiecznych dworów.
Kim była owa tytułowa „Ostatnia królowa”? Otóż urodziła się w 1479 roku w Toledo jako trzecie dziecko doskonale nam znanych Królów Katolickich- Izabeli Kastylijskiej i Ferdynanda Aragońskiego. Joanna (po hiszpańsku Juana) zrodzona w świecie wielkich tego świata- ktoś by mógł nawet pomyśleć- na chwałę świata, delikatna, o wielkich, pełnych melancholii oczach i gorącym sercu, wybrana do szczęścia, oddana za mąż mężczyźnie, którego pokochała miłością namiętną; mogła mieć niemal wszystko… Mogła…

środa, 18 lipca 2012

Waga Czarownic w Oudewater

Jakiś czas temu pisałam o tzw. próbie wagi, która stanowiła jeden ze środków dowodowych w procesach o czary i miała na celu ustalenie, czy dana osoba była czarownicą (lub czarownikiem). Skąd taki pomysł? Otóż uważano, że czarownica musi być lżejsza niż przeciętny człowiek, skoro lata na miotle.
Przygotowania do próby były nadzwyczaj proste: oskarżona o czary musiała zdjąć ubranie, by nie ukryć w nim żadnych ciężkich przedmiotów i rozpleść włosy (wierzono bowiem, że diabeł, który ją chroni, ukrywa się często we włosach), a następnie wejść na wagę. I chociaż próba zdawała się być z wszech miar uczciwa, osoba okazywała się często lżejsza niż piórko. Było to zarazem dowodem na to, iż jest czarownicą. Taki rezultat wynikał najczęściej z nieuczciwości tych, którzy poddawali nieszczęsną próbie i za wszelką cenę chcieli zdobyć niepodważalny dowód jej winy.
            Była jednak w Europie taka waga, która stanowiła przedmiot westchnień wielu ludzi żyjących w cieniu stosu. Znajdowała się w holenderskim miasteczku Oudewater. 

czwartek, 5 lipca 2012

Szentendre- bałkańskie miasto w sercu Węgier

Lipiec to czas wakacyjnych wyjazdów; ucieczki od codzienności i poszukiwań miejsc, w których czas płynie nieco inaczej. Jakiś czas temu skreśliłam kilka słów na temat Kutnej Hory; tym razem postanowiłam zwrócić Waszą uwagę na Szentendre- niewielkie miasteczko na Węgrzech. Byłam tam 5 lat temu.

W polskim brzmieniu nazwa miasta to… Święty Andrzej. Wywodzi się ona od kościoła świętego Andrzeja, który był pierwszą budowlą wzniesioną w najwyższym punkcie powstającego miasta.
Jednak to nie ona sprawia, iż jest to miejsce wyjątkowe, wręcz unikatowe. Otóż każdy, kto tam zawita ze zdumieniem przeciera oczy, bowiem Szentendre przypomina jedno z tych pięknych miasteczek na Bałkanach, które zachwycają krętymi i wąskimi uliczkami, bielonymi ścianami domów i barwnymi kwiatami zwisającymi z donic i balkonów. Główny plac Fő tér przyciąga uwagę barokową i rokokową zabudową oraz znajdującym się pośrodku krzyżem morowym z 1763 roku. Spacerując po zalanych słońcem zaułkach bardzo szybko można zatracić poczucie czasu.