"Książki są lustrem: widzisz w nich tylko to, co już masz w sobie"

(Carlos Ruiz Zafon- Cień wiatru)

poniedziałek, 23 lipca 2012

Moje plany

Moje poprzednie książki związane były głównie z legendami oraz historią.  
Starałam się w nich przybliżyć dawne opowieści, pokazać niezwykłe miejsca owiane mgłą tajemnic i zaciekawić historią- nauką, która potrafi stać się prawdziwą pasją. Pisałam je tak, by stanowiły miły przystanek przed właściwą podróżą w świat nauki o przeszłości.

 Tym razem nie będzie to jednak książka inspirowana historią, ani zbiór opowieści zaczerpniętych z legend. Pracę nad nią rozpoczęłam wprawdzie jakiś czas temu, lecz dopiero teraz w pełni zaangażowałam się w fabułę. Wcześniej było to przede wszystkim zbieranie potrzebnych materiałów i przygotowywanie notatek. 

Kolejną książką będzie bowiem powieść, w której Sacrum i Profanum istnieć będą tuż obok siebie i często przekraczać cienką linię, która je dzieli; teraźniejszość splecie się z przeszłością, a rzeczywistość osnuta zostanie pajęczyną snów... wspomnień, a może i czegoś więcej. Nie zabraknie w niej symboli, które- choć nie zawsze dostrzegane- towarzyszą nam każdego dnia oraz magii świata, która nas otacza. 
 
Mogę Wam zdradzić początek fabuły. Otóż główna bohaterka otrzyma tajemniczy list, w którym znajdzie się stary naszyjnik. Zaintrygowana, postanowi odnaleźć właścicielkę biżuterii, jednak nie będzie się spodziewała, iż to początek niezwykłej podróży w przeszłość- w myśl starej zasady, że aby pójść naprzód, trzeba najpierw cofnąć się do własnych korzeni. Droga wędrowca do doskonałości nabierze w tym przypadku innego wymiaru.

Akcja powieści jest wprawdzie osadzona w czasach współczesnych, jednak nie zabraknie tu ani powrotu do przeszłości i historii, ani elementów dalekich od racjonalności. Wszak bohaterka nie ogranicza się do metod czysto naukowych i potrafi zajrzeć za ciężkie kotary oddzielające nasz świat od tego, który już dawno przeminął.
Nie bez powodu jej nieodłącznym atrybutem są… karty tarota. 

Mam nadzieję, że powieść zdołam ukończyć jeszcze w tym roku.

Natomiast tych wszystkich, którzy wielokrotnie pytali mnie o kontynuację „Czarownic…”  oraz o powieść historyczną zapewniam, iż materiały do pierwszej pozycji już zbieram, zaś notatki i fragmenty przygotowane do drugiej czekają na swój czas. 
Wbrew mojej sclerosis multiplex nie zapomniałam o nich.




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz