Potykając się można zajść daleko, nie wolno tylko upaść i nie podnieść się.

(Johann Wolfgang Goethe)

W 2010 roku zdiagnozowano u mnie stwardnienie rozsiane. Z kobiety aktywnej zawodowo stałam się osobą niepełnosprawną z czterokończynowym niedowładem. Każdy dzień to dla mnie walka o tę część sprawności, która mi pozostała. Dewiza Karola V „PLUS ULTRA” (Wciąż dalej) jest moim mottem. Tylko dzięki Wam mogę iść wciąż dalej, podnosić się po każdej stoczonej bitwie i pisać – właśnie dla Was.

APEL

wtorek, 30 października 2012

Kilka recenzji "Legend i opowieści..."

Moja ostatnia książka: „Legendy i opowieści z czasów wojen polsko- szwedzkich” jest połączeniem historii i legend. Każda z opowieści przenosi Czytelnika do XVII wieku, w czasy wojen ze Szwecją. Podczas tej wspólnej, niezwykłej podróży spotykamy rycerskich władców, bohaterskich wodzów, walecznych żołnierzy, dzielne niewiasty i przemyślnych mieszczan. Odwiedzamy wspaniałe zamki, miasta, wsie i żołnierskie obozy. Patrzymy na historyczne fakty oczyma tych, którzy w nich uczestniczyli i na swój sposób próbowali wytłumaczyć to, czego nie pojmowali.

Książka ta, będąca swoistym ukłonem w stronę naszej przeszłości, doczekała się interesujących opinii. Dla tych, którzy mają ochotę poczytać recenzje, pozostawiam tutaj kilka linków:

Spotkanie w Tymieniu

Fot. B. Wachowicz
Podczas mojego pobytu w Ustroniu Morskim, miałam okazję odwiedzić pobliską miejscowość- Tymień. 
Jakiż był powód mojej wizyty? Otóż znajduje się tam Gminna Biblioteka Publiczna- miejsce niezwykłe; takie, do którego przychodzi się z wielką przyjemnością. Jest to niewątpliwie zasługa osób tam pracujących, pełnych zaangażowania i ogromnej serdeczności. 23 października odbyło się tam moje spotkanie z młodymi Czytelnikami- uczniami miejscowej szkoły. 
Czas minął nam niezmiernie szybko na rozmowach o miejscowych legendach, dawnych demonach, bóstwach i historii. Oczywiście, nie zabrakło „strasznych” historii, które niezmiennie przykuwają uwagę i budzą wyobraźnię. Wśród postaci, o których wspomnieliśmy były duchy rycerzy szukających głowy, białe damy błąkające się po zamkach, groźne strzygi, zwodzące podróżnych błędnice, czające się zmory, snujące się po polach południce i tajemnicze matuchy. 

Wspomnienia z turnusu

Fot. A. Koprowska- Głowacka
W dniach 13-27 października przebywałam na turnusie rehabilitacyjnym w Ustroniu Morskim. 
Czas minął bardzo szybko, wpisany niejako w istny rytuał posiłków o określonej porze, spacerów nad morzem i zabiegów. Dwa tygodnie przemknęło zatem niby sen jaki złoty, pozostawiając setki wspomnień, garść znalezionego bursztynu i nadziei na kolejne dni.

Przyznam szczerze, że tego typu pobyt jest bardzo ważny. Nie chodzi tu wyłącznie o zmianę środowiska i klimatu, ale przede wszystkim o zastosowane zabiegi. Z czystym sumieniem mogę oświadczyć, że dało to wiele moim płucom i kręgosłupowi, a i eSeMek otrzymał sporą dawkę pozytywnej energii. Mam nadzieję, iż dzięki temu „wspólnie” przetrwamy najgorszy okres, a mianowicie późną jesień i zimę.

poniedziałek, 8 października 2012

Październikowe podsumowanie

Fot. Anna Koprowska-Głowacka
Już październik. Jeszcze nie tak dawno cieszyliśmy się ciepłem letnich dni, zwracaliśmy twarze ku słońcu i radowaliśmy oczy zielenią. Tymczasem nastała jesień- jesień pełna barw i kontrastów, niepokojąca porywami wiatru, zachwycająca kolorowymi liśćmi tańczącymi nad ziemią, przyciągająca uwagę kroplami deszczu, przesiąknięta zapachem ziemi, złocąca się w promieniach słońca. Jest to jednocześnie czas zbierania plonów, podsumowań i przygotowań do zimy. W związku z tym chciałabym podzielić się moimi zamierzeniami na przyszłe tygodnie, a może i miesiące oraz krótkim podsumowaniem.