"Książki są lustrem: widzisz w nich tylko to, co już masz w sobie"

(Carlos Ruiz Zafon- Cień wiatru)

wtorek, 3 maja 2016

Jaskółki

Jaskółka od wieków stanowiła symbol szczęścia, odrodzenia i nadziei. Ten niezwykły ptak jest bowiem uosobieniem wszystkiego, co piękne i wyjątkowe, ale także płoche i ulotne. W mitach, dawnych legendach z różnych krajów świata, odnajdujemy wiele zwyczajów związanych z przybyciem jaskółek. Postaram się przybliżyć kilka z nich.

            W ogólnym znaczeniu jaskółka symbolizuje przede wszystkim wiosnę i lato, wczesny poranek, słońce, odrodzenie natury a tym samym Zmartwychwstanie, radość i dobrobyt, pogodę ducha, nadzieję, pracowitość, płodność, macierzyństwo, domowe szczęście, wolność i wędrówkę. Jest ona również dobrą wróżbą dla każdego, kto ją zobaczy. Mimo tak wielu pozytywnych skojarzeń, jaskółki mają także i ciemną stronę swej symboliki, o wiele rzadziej spotykaną. Otóż wiąże się ona ze smutkiem, plotkami i interesownością. Często pierwszą jaskółką nazywamy zwiastun czegoś, co ma wkrótce nastąpić.


JASKÓŁKA W TRADYCJI

            Jaskółka była świętym ptakiem już tysiące lat temu. Wiązano ją z wieloma boginiami.
Wśród nich była egipska Izyda, która nocami przemieniała się w jaskółkę i latała wokół grobowca Ozyrysa, opłakując go aż do świtu.
W starożytnej Grecji jaskółka stanowiła atrybut Afrodyty i Ateny. Była również jednym z ulubionych motywów malowideł na greckich wazach. Na Rodos jaskółka była elementem magii płodności i obfitości. Otóż w okresie pojawienia się pierwszych jaskółek, chłopcy rytualnie obchodzili domostwa, świergocząc jak jaskółki. Otrzymywali za to datki, w zamian zaś zapewniali mieszkańcom dostatek. Do dziś 1 marca w Grecji obchodzone jest święto powrotu jaskółek. Dzieci chodzą od domu do domu z wystruganą z drewna jaskółką i śpiewają „pieśni jaskółcze”. Oczywiście, w zamian oczekują drobnych podarków.
W starożytnej Grecji, jaskółka była łączona z kilkoma mitami. Przypomnę dwa najbardziej znane:
W Milecie opowiadano, że Aedon (słowik) i Chelidon (jaskółka) były córkami Pandareosa i Harmotoe. Aedon wyszła za mąż za artystę Polytechnosa i wraz z nim wyjechała do Kolofonu w Lydii. Żyli tam spokojnie i dostatnio. Wkrótce na świat przyszedł ich syn, Itys. Dopóki małżeństwo czciło bogów, wszystko układało się po ich myśli. Jednakże z czasem duma i pycha wzięły górę. Aedon i Polytechnos zaczęli opowiadać, jakoby żyli bardziej zgodnie aniżeli Zeus i Hera. Jako, że Hera nie tolerowała zarozumiałości u śmiertelników, posłała do rodziny boginię niezgody, Eris. Na efekty jej działalności nie trzeba było długo czekać. Wkrótce małżonkowie zaczęli ze sobą rywalizować. Polytechos rozpoczął budowę rydwanu, natomiast Aedon wzięła się za tkanie. Umówili się, że to z nich, które później skończy pracę, podaruje zwycięscy służącą. Hera wspomogła Aedon i dzięki temu to żona jako pierwsza ukończyła swoje dzieło. Wściekły Polytechnos postanowił zemścić się na żonie. Na to też liczyła bogini. Mężczyzna udał się do Efezu, gdzie wówczas mieszkał ojciec obu dziewcząt. Poprosił teścia, by mógł zabrać ze sobą Chelidon, która dawno nie widziała się z siostrą. Pandareos nie miał nic przeciwko temu. Zresztą, nie podejrzewał zięcia o żadne nikczemne zamiary. Tymczasem Polytechnos w drodze do Kolofonu zgwałcił młodą Chelidon, obciął jej włosy i dał jej ubranie służącej. Zagroził, że jeżeli wyzna siostrze prawdę, zabije obie bez wahania. Tak dotarli do domu. Zadowolony Polytechnos ofiarował żonie służącą tak, jak się zobowiązał. Chelidon także milczała. Przez jakiś czas, nierozpoznana służyła siostrze. Pewnego dnia jednak, gdy udała się do źródła po wodę, przysiadła na brzegu i zaczęła opłakiwać swój nieszczęsny los. Nie wiedziała, że ukryta za pobliskimi drzewami Aedon słucha każdego jej słowa. Rozpacz i ból targnęły sercem kobiety. Wyszła z ukrycia i padła siostrze w ramiona. Obie postanowiły zemścić się na nikczemnym mężczyźnie. Zabiły jedynego syna Aedon, Itysa i podały Polytechnosowi jako potrawę. Następnie razem uciekły do Miletu, dokąd powrócił już ich ojciec wraz z synami. Tam opowiedziały wszystko rodzinie. Pandareos postanowił ochronić je przed gniewem i zemstą.
Polytechnos wkrótce dowiedział się od sąsiada, z czego była zrobiona potrawa, którą zjadł podówczas na obiad. Wściekły i pełen nienawiści udał się w pościg za żoną i jej siostrą, by dokonać zemsty. Został jednak zatrzymany przez służbę Pandareosa, związany, posmarowany miodem i pozostawiony na łące. Muchy, pszczoły i inne robactwo zaczęło zlatywać się do nieszczęśnika, sprawiając mu niemiłosierny ból. Aedon ulitowała się nad mężem i zaczęła je odganiać. Jej ojciec i bracia, oburzeni tym aktem łaski, chcieli ją zabić, lecz tym razem w sprawy śmiertelnych wtrącił się sam Zeus. Całą rodzinę zamienił w ptaki:
Pandareos został orłem, Harmotoe- zimorodkiem, Polytechnos- dzięciołem, jeden z ich synów- dudkiem, Aedon- słowikiem, a Chelidon- jaskółką.
Dzięki wyjątkowej łasce Artemidy, którą Chelidon wzywała na pomoc, gdy Polytechnos ją gwałcił, ona jedna otrzymała prawo przebywania w towarzystwie ludzi.
            Istnieje także druga, bardzo podobna opowieść. Toczy się ona w Atenach, a Filomela (jaskółka) i Prokne (słowik) są córkami króla Pandiona. Kiedy wybuchła wojna między Atenami a Tebami, Pandion wezwał na pomoc syna Aresa- Tereusa z Tracji. Zwyciężył dzięki jego pomocy i w zamian oddał mu swoją córkę Prokne za żonę. Wkrótce urodziła mu ona syna Itysa. Tereus jednak zakochał się w siostrze żony, Filomeli. Dziewczyna nie chciała mu ulec, więc posiadł ją gwałtem, a żeby uniknąć skarg, uciął jej język. Nieszczęśliwa dziewczyna zdołała jednak powiadomić o wszystkim siostrę, haftując całą historię na płótnie. Prokne postanowiła zemścić się na mężu. Zabiła własnego syna Itysa, ugotowała go i podała Tereusowi do zjedzenia. Następnie uciekła wraz z siostrą. Tereus dowiedział się prawdy, chwycił topór i ruszył w pościg za kobietami. Dogonił je w Daulis, w Fokidzie. Siostry nie miały dokąd uciekać, więc zwróciły się do bogów, prosząc o ratunek. Ci ulitowali się nad nimi i przemienili wszystkich w ptaki: Prokne w słowika, Filomelę w jaskółkę, a Tereusa w dudka.
Dla starożytnych Rzymian jaskółka była świętym ptakiem bóstw opiekuńczych Penatów, które strzegły ogniska domowego i spiżarni. Dlatego też zranienie lub zabicie tego ptaka, mogło ściągnąć na domowników nieszczęścia. To przekonanie panuje do dziś.          
Jaskółcze gniazdo również jest nadal uważane za dobrą wróżbę dla domostwa i jego mieszkańców. Według przekonań ludu przynosi szczęście, chroni przed piorunami i zwiększa szansę dziewcząt na zamążpójście.
U starożytnych Żydów była atrybutem rodzinnego domu i ojcowskiego dziedzictwa.
            Persowie utożsamiali jaskółkę z plotką. Mawiano, że jej piski rozdzielają przyjaciół.
W Iranie kojarzy się z rozłąką i wygnaniem.
Dla muzułmanów jaskółka jest rajskim ptakiem. Symbolizuje też rezygnację, a właściwie poddanie się woli bożej. Bywa również porównywana do zżytej kompanii mężczyzn.
W Chinach dzień powrotu jaskółek, tj. dzień równonocy wiosennej (około 21 marca) święcono rytuałem płodności. Według legend spożycie jaskółczych jajek mogło spowodować ciążę u dziewicy. W ten właśnie niezwykły sposób miał przyjść na świat protoplasta rodu Czang.
            W chrześcijaństwie symbolizuje przede wszystkim Zmartwychwstanie oraz ascezę. Jeszcze w XIX wieku w Europie wierzono, że jaskółki spędzają zimę nie jedząc i nie pijąc, ukryte w jeziorach lub norach. Uważano, że całe stada jaskółek nurkowały do wody, zanim ściął ją pierwszy przymrozek i tam, szczepione łapkami spały, aż ożywił je pierwszy ciepły promień słońca. Tysiące świadków przysięgało, że widzieli istne girlandy ptaszków śpiących pod taflą lodu. 

W PODARUNKU

            Jako, że jaskółka jest ptakiem zwiastującym dobre nowiny i przynoszącym szczęście, była bardzo często ofiarowywana jako prezent- amulet. W czasach secesji niezwykle modne były broszki wykonane ze srebra czarnej emalii lub z gagatu.  Wręczano je kobietom na znak dobrej pamięci i jako zapewnienie utrzymania korespondencji. Mężczyźni otrzymywali zaś często figurkę jaskółki lub teczkę na listy z jej wizerunkiem. Często pojawiał się również papier listowy z nadrukiem jaskółki. Miał on znaczenie magiczne, gdyż zabezpieczał listy przed złymi słowami i wiadomościami.
            Talizman z jaskółką najsilniej działa na osoby spod znaku Bliźniąt i Panny.

JASKÓŁKA W MARZENIU SENNYM

            Sen o jaskółce zapowiada najczęściej szczęście rodzinne lub dobre wieści z daleka (jeśli widzimy, jak przylatuje). Śpiew jaskółki wieszczy nową miłość i uprzedza, iż ukochana osoba może przybyć z daleka. Jeżeli zobaczymy ją ranną, to ostrzeżenie przed kłopotami w miłości. Martwa ostrzega przed zawodem miłosnym, zaś zabita- niewdzięczność. W przypadku, gdy opuszcza gniazdo i odlatuje możemy spodziewać się zgryzoty i trosk.

HERALDYKA

            Jaskółka oznaczała posłańca dobrej nowiny. Wiązało się to z faktem, że jaskółki powracają na wiosnę ze światłem i życiem. Wskazywała także na tego, kto jest przywiązany do swojej własności, zamku, posiadłości, gdyż tak jak jaskółka co roku odbudowuje swoje gniazdo. Była również uosobieniem troski i opieki nad potomstwem- w średniowieczu wierzono, że jaskółka przywraca pisklętom wzrok za pomocą soku z jaskółczego ziela).
Wskazywała także człowieka zaradnego, odważnego i szczęśliwego.

ZNAKI 

Jaskółcze gniazdo pod okapem, na strychu, w stajni czy oborze zapowiada szczęście dla domu i jego mieszkańców.
Latająca nisko jaskółka zapowiada deszcz.
Jaskółka latająca wokół słupa przepowiada burzę.

PRZYSŁOWIA

Jedna jaskółka wiosny nie czyni.
Kiedy się jaskółka zniża, deszcz się do nas zbliża. 
Powiedziały jaskółki, że niedobre są spółki.

Literatura:
Coupal M., Sennik, Warszawa 2002
Dudziński P., Alfabet heraldyczny, Warszawa 1997
Grimal P., Słownik mitologii greckiej i rzymskiej, Wrocław 1987
Kopaliński W., Słownik symboli, Warszawa 1990
Weranda Country, Wiosna 2008
Wernichowska B., Wasilenko A., Wróżby na każdy dzień, Warszawa 2004

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz