"Książki są lustrem: widzisz w nich tylko to, co już masz w sobie"

(Carlos Ruiz Zafon- Cień wiatru)

niedziela, 12 kwietnia 2015

Małe podsumowanie

Postanowiłam zrobić małe podsumowanie. Według wszystkich znaków na ziemi i niebie (w tym konfiguracji planet w moim horoskopie natalnym), wszystko wskazywało na to, iż słowo pisane stanie się fundamentem mojego życia. Nigdy jednak nie przypuszczałam, że obierze to taki obrót. Moją największą pasją były książki. Czytałam i wciąż czytam z ogromną przyjemnością. Nie wyobrażam sobie życia bez ciekawej lektury. Zaś pisanie?
Owszem, pisałam od dzieciństwa. Wszystko zaczęło się od wierszy i opowiadań o zwierzętach, następnie- wraz z pojawieniem się miłości do historii- powstały opowieści związane ze starożytnością, np. „Siostra Kleomenesa”, czy „Sfakteria”. Wszelako nie wiązałam z tym przyszłości. Było to moje hobby, sposób na oderwanie się od codzienności i zagłębienie się w przeszłość. Szłam raczej prostą drogą w kierunku kariery nauczycielki.
Nie zrezygnowałam jednak z moich małych przyjemności. Z czasem opowieści przyjęły znacznie większe rozmiary i bardziej poważne podejście do fabuły. Do starożytności dołączyła epoka renesansu. Wówczas też zaczęłam gromadzić materiały związane z dwiema powieściami, które obecnie stanowią potężny zbiór notatek, fragmentów źródeł historycznych i całych rozdziałów. Wciąż leżą w mojej szafie, czekając na odpowiedni moment. Jedna dotyczy schyłku imperium zachodniorzymskiego, zaś druga osadzona jest w czasach podboju Peru przez hiszpańskich konkwistadorów.

Los jednak sprawił, że zamiast skupić się na powieściach, pochyliłam się nad drugą moją miłością, a mianowicie regionalistyką. Wszystko zaczęło się niewinnie od udziału w konkursie literackim „Strachy na Lachy”. To wówczas zdobyłam nagrodę za opowiadanie, pt. „Południca”. Później spróbowałam swoich sił w artykułach, które ukazały się w czasopiśmie „Czwarty wymiar”. Nawet przez myśl mi wówczas nie przeszło, że tak właśnie zaczyna się moja wielka przygoda z pisaniem, a w wieku 40 lat  będę mogła pochwalić się 8 wydanymi książkami. Moja współpraca z Wydawnictwami Region i Marpress zaowocowała powstaniem pozycji, które łączą podania, legendy, dawne wierzenia i historię. Nie zarzuciłam jednak i poezji. Moje wiersze ukazały się w dwóch zbiorczych antologiach poetyckich. 



Dotychczasowe tytuły to:
„Legendy i podania Ziemi Chełmińskiej”, Gdynia 2009
„Czarownice z Pomorza i Kujaw”, Gdynia 2010
„Duchy, zjawy i ukryte skarby. Niesamowite miejsca województwa kujawsko- pomorskiego”, Gdynia 2011
„Legendy i opowieści z czasów wojen polsko- szwedzkich”, Gdańsk 2012
„Duchy, zjawy i ukryte skarby. Niesamowite miejsca województwa pomorskiego”, Gdynia 2013
„Legendy z Żuław i Dolnego Powiśla”, Gdynia 2014
„Legendy krzyżackie”, Gdynia 2014
„Legendy z Kociewia i Borów Tucholskich”, Gdynia 2015
 
Antologie poetyckie:

Kujawscy poeci, Redecz Krukowy- Brześć Kujawski 2013

Kujawska poezja religijna, Redecz Krukowy- Brześć Kujawski 2013



Moja praca została doceniona i kilkukrotnie nagrodzona:




 

Wszystko wskazuje jednak na to, że to wciąż początek mojej przygody. O ile sił mi nie zabraknie, zmęczenie nie odbierze chęci do pracy, a ręce będą na tyle sprawne, by uderzać w klawiaturę, powstaną kolejne książki. Wszak fizyczna niepełnosprawność nie stanowi bariery w pisaniu i realizowaniu kolejnych przedsięwzięć.  



W planach są następujące tytuły:
Legendy z Ustki i Ziemi Słupskiej”
„Magia ludowa Pomorza i Kujaw”
„Duchy, zjawy i ukryte skarby. Niesamowite miejsca województwa zachodniopomorskiego” 
"Baśnie i legendy z Kresów" 
oraz powieści, o których wspomniałam na samym początku:
„Wyklęte imperium. Wilczyca”
 „Władczyni bez korony”
"Naszyjnik z agatów" 

            Czas pokaże, czy zdążę zrealizować wszystkie plany.
 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz