Potykając się można zajść daleko, nie wolno tylko upaść i nie podnieść się.

(Johann Wolfgang Goethe)

W 2010 roku zdiagnozowano u mnie stwardnienie rozsiane. Z kobiety aktywnej zawodowo stałam się osobą niepełnosprawną z czterokończynowym niedowładem. Każdy dzień to dla mnie walka o tę część sprawności, która mi pozostała. Dewiza Karola V „PLUS ULTRA” (Wciąż dalej) jest moim mottem. Tylko dzięki Wam mogę iść wciąż dalej, podnosić się po każdej stoczonej bitwie i pisać – właśnie dla Was.

APEL

piątek, 20 marca 2015

Dorota Gąsiorowska, Obietnica Łucji

Wydawnictwo: Między Słowami
Kraków 2015
ISBN: 978-83-240-2660-9
Stron:426

Opis:
Życie pełne jest nieprzewidzianych zbiegów okoliczności.
Uciekając przed swoją przeszłością Łucja przypadkowo trafia do Różanego Gaju – uroczego miasteczka ze starym zniszczonym pałacem. Przypadek sprawia, że zaprzyjaźnia się z młodą, ciężko chorą kobietą i składa jej niezwykłą obietnicę: ma odnaleźć ojca jej córeczki.
Kiedy w zaskakujących okolicznościach poznaje genialnego muzyka i jego zimną, bezduszną partnerkę Adelę, zaczyna dostrzegać, że przypadki odgrywają w jej życiu coraz ważniejszą rolę. A może to wcale nie są zbiegi okoliczności?
Obietnica Łucji to wzruszająca opowieść o nadziei i prawdzie. Historia o przeznaczeniu, które zawsze chodzi swoimi ścieżkami.
Opis: www.znak.com



Książkę „Obietnica Łucji” można określić mianem opowieści o miłości, pasji i przeznaczeniu. Dorota Gąsiorowska napisała powieść, obok której nie sposób przejść obojętnie.
Powieść zaczyna się dość banalnie, a mianowicie decyzją głównej bohaterki, która postanawia  porzucić wszystko, co osiągnęła i rozpocząć zupełnie nowe życie. Na tym jednak ów banał się kończy- książka ma bowiem drugie dno, na które warto zwrócić uwagę.

Wróćmy jednak do początku. Otóż czterdziestoletnia Łucja postanawia zostawić za sobą przeszłość, byłego męża i życie w luksusie, by „narodzić się na nowo”. W rzeczywistości bohaterka ucieka przed sobą, bolesnymi wspomnieniami, sztucznością i kolejnymi maskami, jakie musi nieustannie zakładać, by utrzymywać się na szczycie. Na pozór błyskotliwa bizneswoman, właścicielka snobistycznego biura podróży, a naprawdę zagubiona i zamknięta w sobie kobieta, która nigdy nie miała okazji pokochać siebie i zaznać prawdziwego szczęścia. Może to rodzić szereg pytań: być może jest tym zmęczona; być może na ruinach dotychczasowych osiągnięć chce wznieść nowy gmach- tym razem oparty na solidnych fundamentach szczęścia, satysfakcji i… miłości. To już pozostawiam do odkrycia Czytelnikom. Łucja rzuca więc wszystko i przyjmuje posadę nauczycielki w małej wiejskiej szkole w Różanym Gaju. Pełna wątpliwości, miotana sprzecznymi uczuciami i zagubiona wyjeżdża z Wrocławia, by w tym „nowym świecie” odnaleźć to, co najważniejsze.


Zapowiada się sielankowo, można by rzec stereotypowo. Na miejscu okazuje się jednak, że ów wyjazd wcale nie był ucieczką od przeszłości, lecz raczej zmierzeniem się z jej potęgą. Kartka po kartce odkrywamy historię Łucji: jej dzieciństwo, tajemnice i historie, które odcisnęły piętno na wyrazistej twarzy. Jakby tego było mało, w jednej z uczennic niespodziewanie dostrzega część siebie- małej, nieszczęśliwej dziewczynki, która tak bardzo potrzebowała miłości. To jakby powrót do korzeni, zmierzenie się z własną historią i odkrycie tak długo skrywanej natury. Nic więc dziwnego, że Łucja interesuje się dziwną, zamkniętą w sobie dziewczynką. Wkrótce też poznaje jej mamę i to właśnie jej składa tytułową obietnicę- jakże ważną dla całej fabuły.

W jednym z rozdziałów emerytowana nauczycielka, u której mieszka Łucja mówi: „Musisz zaakceptować to, co było i przejść nad tym do porządku dziennego, inaczej nie zaznasz spokoju.(…) Musisz na nowo przejść swoją drogę cierniową. Powinnaś wrócić do dzieciństwa i przegonić z niego ból. Łucjo, jeśli to możliwe, powinnaś pojechać w to miejsce, gdzie lata temu zostawiłaś swój strach i żal. Powinnaś tam wrócić i je uwolnić. Wtedy dopiero będziesz wolna.” W tych jakże krótkich słowach zawarta jest wskazówka dla każdego Czytelnika. Warto zwrócić na nie uwagę, podczas lektury.

Autorce udało się stworzyć wzruszającą powieść, w której piękne opisy i wyraziste dialogi łączą się w harmonijną całość. Fabuła również toczy się płynnie. Powoli poznajemy bohaterów książki, a wśród nich: ciepłą i serdeczną Matyldę, jej córki, pracowitego Ignacego, Anię i jej mamę Ewę, niezwykłego muzyka Tomasza, wuefistę Filipa, czy też ekstrawagancką i uważaną za obłąkaną Eleonorę. Każda z postaci ma zaś swoje sekrety, które krok po kroku odkrywamy razem z Łucją. Czytelnika mogą czasem zadziwiać słowa nastoletniej Ani, ale zapewniam, że bywają dzieci dojrzalsze niż wielu dorosłych; podobnie, jak można spotkać dorosłych, którzy nigdy nie przestali być dziećmi.

Czy Łucja zdoła odnaleźć się w Różanym Gaju, znajdzie w nim miłość i szczęście oraz ostatecznie przepędzi demony przeszłości? Czy spełni złożoną obietnicę? Tego dowiecie się z lektury.

Książka jest przesycona emocjami, wzrusza i bawi. Jest w niej miejsce zarówno na uśmiech jak i łzy. Można śmiało powiedzieć, że „Obietnica Łucji” to opowieść o miłości w jej wielu aspektach i odcieniach; pasji, która rozpala serca i popycha do celu oraz przeznaczeniu, bo nic tak naprawdę nie dzieje się przypadkiem. Zbiegi okoliczności zaś to po prostu kamienie milowe na drodze naszego życia. Od nas zależy, czy potrafimy je dostrzec.

Powieść czyta się z prawdziwą przyjemnością. Są wprawdzie elementy, które w rzeczywistości wyglądają nieco inaczej ( cóż, tutaj budzi się moje skrzywienie zawodowe, a mianowicie praca nauczycielki i wymagania, jakim należy sprostać), ale to przecież powieść, nie zaś kompendium wiedzy. W moim odczuciu to istotnie piękna opowieść o miłości, w której niczym w lustrze odbijają się skrawki ludzkiego życia: radości i smutki; to z czym musimy mierzyć się na co dzień i to, od czego uciekamy. Ktoś może uznać, że w książce jest zbyt wiele szczęśliwych zbiegów okoliczności, ale czy właśnie nie tego oczekujemy po dobrej powieści tego typu?
Polecam! 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz