"Książki są lustrem: widzisz w nich tylko to, co już masz w sobie"

(Carlos Ruiz Zafon- Cień wiatru)

sobota, 25 października 2014

Woda królowej Elżbiety

Królewna Elżbieta (1305-1380) była córką Władysława Łokietka i Jadwigi- córki Bolesława Pobożnego, księcia kaliskiego. Jak mawiali współcześni, nie była pięknością. Nikt nie miał więc wątpliwości, że król Węgier Karol Robert ożenił się z nią wyłącznie ze względów politycznych. Nie spodziewał się jednak, że jego żona z czasem zmieni się w prawdziwą piękność. Sekret jej młodego i pięknego wyglądu tkwił zaś w pewnym specyfiku, o którym przez długi czas mawiano tylko szeptem. Aqua Reginae Hungaricae okazała się zaś wspaniałym tonikiem dla zanieczyszczonej i zmęczonej cery. Dziś może ją przygotować każdy. 

Królewna Elżbieta, która miała zostać żoną króla Karola Roberta  pod koniec czerwca 1320 roku wraz z licznym orszakiem wyruszyła więc na Węgry. Już w Nowym Sączu przywitali ją panowie węgierscy, którzy towarzyszyli jej odtąd w dalszej drodze. W Bardiowie oczekiwał ją sam narzeczony, u którego boku wjechała do Budy. Tam 6 lipca 1320 roku została żoną Karola Roberta. Wkrótce w Białogrodzie nastąpiła też koronacja młodej królowej.

I wówczas stała się rzecz niezwykła. Królowa Elżbieta nie tylko stała się pięknością, ale roztaczała wokół siebie tak niezwykłą atmosferę, że zaczęli do niej wzdychać liczni panowie. Nawet kiedy osiągnęła sędziwy jak na owe czasy wiek (a żyła 74 lata), kronikarze odnotowywali skrupulatnie, że wyglądała o 20, 30 lat młodziej niż miała w rzeczywistości.

Cały sekret tej niezwykłej odmiany tkwił w specjalnej wodzie przyrządzonej przez królewskiego alchemika, podobno przy współpracy z samą władczynią. Specyfik ten przeszedł do historii pod nazwą Wody Królowej Węgier (łac. Aqua Reginae Hungaricae), lub larendogry.
Królowa Elżbieta przemywała tym specyfikiem twarz, dzięki czemu zniknęły z niej wszelkie wypryski, cera się wygładziła i nabrała kolorów. Dodatkową zaletą był piękny zapach, jaki odtąd roztaczała wokół siebie. Tajemnica wyjątkowego kosmetyku przez wiele lat była starannie ukrywana, lecz ostatecznie jedna z dwórek wykradła przepis, który trafił do nielicznych zielników.
Dzięki temu przetrwał i także my możemy cieszyć się jego efektami.

Aqua Reginae Hungaricae

Składniki:
2 łyżki suszonego rozmarynu
½ łyżki listków mięty pieprzowej
100g czystego spirytusu
100 g wody różanej
5 kropli olejku rozmarynowego
3 krople olejku lawendowego
Rozmaryn włóż do słoika, zalej alkoholem i zakręć. Przez 4 tygodnie musi być przechowywany w ciemnym miejscu. Od czasu do czas potrząśnij słoikiem. Następnie odcedź powstałą nalewkę i przepuść przez filtr do kawy lub przez pergamin. Dodaj olejek i wodę różaną, a następnie wymieszaj. Gotową wodę przelej do butelki z ciemnego szkła. Przed użyciem rozcieńczaj przegotowaną wodą w proporcjach 1 część wody królewskiej i 2 części wody.

Woda Elżbiety ma właściwości antybakteryjne i ściągające, więc działa oczyszczająco i zmniejsza rozszerzone pory. Można ją stosować na twarz, ramiona i plecy. Poprawia także ukrwienie, więc pomaga na skórę zmęczoną.
Mocno rozcieńczonej można także użyć do kąpieli stóp, by zapobiec ich nadmiernemu poceniu.

            Mogę polecić, gdyż sama przygotowywałam i stosowałam.

Literatura:
Sroka S.A., Genealogia Andegawenów węgierskich, Kraków 1999
Sroka S.A., Elżbieta, w: Piastowie. Leksykon biograficzny, Kraków 1999.
K.B., Tonik królowej Elżbiety, w: Wróżka 12/2000

3 komentarze:

  1. Że tak głupio zapytam: a skąd wziąć (ew. jak zrobić) wodę różaną?

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie trzeba jej robić samemu, można kupić. Ja kupiłam butelkę wody różanej bodaj w sklepie zielarskim. W tej chwili jest chyba jeszcze bardziej dostępna. :) A tonik działa. Sprawdzony osobiście.

    OdpowiedzUsuń
  3. Jeżeli ktoś chciałby jednak przygotować wodę różaną samodzielnie (a pewnie i takich ambitnych nie zabraknie), nie jest to wcale takie trudne. Wystarczy filiżankę świeżych płatków róży włożyć do żaroodpornego naczynia i zalać wodą destylowaną. Następnie wstawić przykryte naczynie do nagrzanego wcześniej piekarnika (do 200 stopni C.). Kiedy woda zacznie wrzeć, trzeba wyłączyć piekarnik, ale wodę różaną pozostawić w nim jeszcze przez 20 minut. Po wyjęciu naczynia, wodę trzeba dokładnie przecedzić (w żadnym wypadku nie używać przy tym metalowego sitka!) i przelać do butelki z ciemnego szkła.

    OdpowiedzUsuń