"Książki są lustrem: widzisz w nich tylko to, co już masz w sobie"

(Carlos Ruiz Zafon- Cień wiatru)

piątek, 23 maja 2014

Turnus we "Włókniarzu" w Ustce


W kwietniu przebywałam na turnusie rehabilitacyjnym w Ośrodku Rehabilitacyjno- Wczasowym „Włókniarz” w Ustce. Pobyt wspominam z prawdziwą przyjemnością. Na taką opinię złożyło się niewątpliwie kilka znaczących elementów.
Należą do nich:
- doskonałe umiejscowienie ośrodka, nieopodal morza i lasu, z własnym wyjściem na piękną plażę oraz jasne, czyste pokoje z balkonami;
- profesjonalna baza zabiegowa oraz bardzo życzliwi rehabilitanci i fizykoterapeuci, którzy nie tylko wzorcowo wykonywali zlecone zabiegi, ale służyli bezcennymi radami;
- dobra, wręcz domowa kuchnia i uśmiechnięta obsługa, która robiła wszystko, by obecni kuracjusze i wczasowicze byli nie tylko najedzeni, ale także w pełni zadowoleni;
- panie z recepcji, służące wszelką pomocą- zawsze uśmiechnięte i cierpliwe, pani animatorka, dbająca o dodatkowe atrakcje i zawsze obecne pielęgniarki;
- pełni życzliwości Pracownicy, którzy starali się być we wszystkim pomocni;
- indywidualne podejście do każdego gościa.


            Stworzenie tak przyjaznej atmosfery i zadbanie o każdy szczegół to wielka sztuka. Stąd też moje podziękowanie dla Pani Dyrektor i wszystkich Pracowników ORW „Włókniarz”. Z pewnością będę tam wracała. 

ORW "Włókniarz" 

ORW "Włókniarz"

 Zaś Ustka? Zachwyciła mnie we wszystkich aspektach: od lokalizacji, poprzez architekturę, aż po dużą ilość atrakcji przeznaczonych zarówno dla mieszkańców, jak i gości.

Są takie miejsca, do których wraca się z ogromną przyjemnością. Ustka jest niewątpliwie jednym z nich. 


 



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz