Potykając się można zajść daleko, nie wolno tylko upaść i nie podnieść się.

(Johann Wolfgang Goethe)

W 2010 roku zdiagnozowano u mnie stwardnienie rozsiane. Z kobiety aktywnej zawodowo stałam się osobą niepełnosprawną z czterokończynowym niedowładem. Każdy dzień to dla mnie walka o tę część sprawności, która mi pozostała. Dewiza Karola V „PLUS ULTRA” (Wciąż dalej) jest moim mottem. Tylko dzięki Wam mogę iść wciąż dalej, podnosić się po każdej stoczonej bitwie i pisać – właśnie dla Was.

APEL

środa, 26 marca 2014

Jim Stovall, Bezcenny dar

Jim Stovall
Bezcenny dar
przekład: Tomasz Fortuna
Wydawnictwo: Replika 
Zakrzewo 2014
ISBN 978-83-7674-083-6
Liczba stron: 204

Kiedy Red Stevens umiera, wszyscy członkowie jego rodziny jednoczą się w zachłannym oczekiwaniu na wielomilionowy spadek. Okazuje się jednak, że bogaty staruszek miał swoim bliskim do przekazania coś znacznie cenniejszego niż pieniądze...
 Opis: wydawnictwo Replika

            Książka „Bezcenny dar” Jima Stovala jest wyjątkowa i to pod każdym względem. Nie chodzi tu tylko o interesującą, wciągającą fabułę, piękny język i wyrazistych bohaterów, ale przede wszystkim o jej przesłanie. Niezbyt często trafiają się bowiem lektury, których głównym przekazem jest skłonienie Czytelnika do chwili refleksji nad sobą, własnym życiem i wartością każdego dnia. Johan Wolfgang Goethe pisał: „Nie ma większego skarbu nad wartość dnia.” Te słowa niejako pobrzmiewają między kartami tej książki.


            Jim Stovall, autor „Bezcennego daru” sam jest wyjątkowym człowiekiem. Mimo całkowitej utraty wzroku, odnosi sukcesy w wielu dziedzinach życia: od przedsięwzięć biznesowych, poprzez sportowe, aż po literackie. Malcolm Stevenson, dyrektor generalny magazynu „Forbes” powiedział, że Jim Stovall jest jednym z najbardziej niezwykłych ludzi naszych czasów. Trudno byłoby nie zgodzić się z tą opinią. Powróćmy jednak do książki.

            Fabuła powieści z pozoru wydaje się prosta. Otóż po śmierci bogatego Reda Stevensa, wszyscy członkowie rodziny zbierają się w kancelarii prawnej podczas odczytania testamentu. Oczywiście, każdy z nich liczy na solidny spadek. Wśród nich jest także wnuk brata zmarłego, młody Jason- chłopak arogancki, podchodzący do życia w sposób nader roszczeniowy. Tymczasem stryjeczny dziadek jeszcze za życia dostrzegł w nim swego najważniejszego spadkobiercę, o ile sprosta stawianym przed nim zadaniom. Nie są zaś one proste, bowiem zmuszą młodego człowieka do podróży w głąb siebie i odkrycia wartości, których dotąd nawet nie dostrzegał. Z początku zbuntowany i przyzwyczajony do tego, że wszystko mu się należy, krok po kroku zaczyna odkrywać najcenniejsze dary, jakie niesie ze sobą życie oraz dostrzegać jego piękno, głębię i prawdziwą wartość.

            Każdy miesiąc tego niezwykłego roku zbliża głównego bohatera do celu, którym jest tytułowy bezcenny dar. Z każdym miesiącem uświadamia sobie także, że „Życie w rzeczywistości składa się z serii pojedynczych dni”- dni, które można przepuścić przez palce niczym wodę, lub wydobyć z nich to, co najpiękniejsze. Wszak wybór należy tylko i wyłącznie do człowieka. To on decyduje czy przeszkody są kłodami rzuconymi pod nogi, czy raczej wyzwaniami, jakie trzeba podjąć. To on na własnych doświadczeniach buduje fundamenty przyszłości, a z codziennych zdarzeń tworzy obraz samego siebie.

            Na kartach powieści śledzimy postępy Jasona, lecz jednocześnie mamy okazję zastanowić się także nad sobą, własnym życiem i być może zmienić spojrzenie na wiele spraw. Wraz z nim odkrywamy poszczególne dary, spoglądamy na świat z zupełnie innej perspektywy. Życie to bowiem droga, którą każdy przemierza w swoim własnym tempie. Od nas zależy także, co tak naprawdę na niej znajdziemy i jak wykorzystamy zebrane doświadczenia.  

            „Bezcenny dar” to nie tylko książka. To prawdziwa podróż szlakiem najcenniejszych darów, jakie oferuje nam życie- darów, których często nie dostrzegamy w chaosie współczesnego świata i nieustającym pędzie ku przyszłości. A przecież „Życie to nic innego, jak seria pojedynczych dni.”, zaś „Marzenia są istotą życia (…) rodzą się w sercach i umysłach wyjątkowych ludzi, lecz z owoców, które przynoszą, korzysta cały świat.” Pamiętajmy o tym.

            Czy Jason wypełni wszystkie instrukcje zlecone przez zmarłego stryjecznego dziadka? Czy zmieni swoje spojrzenie na świat i życie? Czym jest ów tytułowy bezcenny dar i co niesie ze sobą? Tego dowiecie się już z powieści. Zapewniam jednak, że czas poświęcony na lekturę będzie wspaniałą podróżą przez życie, a widniejące na okładce słowa: "Jedyny sposób na to, aby naprawdę czerpać z życia pełnymi garściami, to ofiarować część samego siebie innym", to znacznie więcej niż tylko motto.

Książka warta nie tylko przeczytania, ale i pochylenia się nad jej prawdziwym przesłaniem. Polecam każdemu!  

Z książką miałam okazję zapoznać się dzięki uprzejmości wydawnictwa Replika.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz