Potykając się można zajść daleko, nie wolno tylko upaść i nie podnieść się.

(Johann Wolfgang Goethe)

W 2010 roku zdiagnozowano u mnie stwardnienie rozsiane. Z kobiety aktywnej zawodowo stałam się osobą niepełnosprawną z czterokończynowym niedowładem. Każdy dzień to dla mnie walka o tę część sprawności, która mi pozostała. Dewiza Karola V „PLUS ULTRA” (Wciąż dalej) jest moim mottem. Tylko dzięki Wam mogę iść wciąż dalej, podnosić się po każdej stoczonej bitwie i pisać – właśnie dla Was.

APEL

środa, 23 stycznia 2013

"Czarownice z Pomorza i Kujaw" na I miejscu w dziale Historia



Z ogromną przyjemnością pragnę poinformować, że moja książka: „Czarownice z Pomorza i Kujaw” znalazła się na pierwszym miejscu działu HISTORIA w księgarni „Pod Gryfem”.

Cieszę się, iż historie kobiet, które zostały oskarżone o czary i osądzone jako wiedźmy lub czarownice, trafiły do Waszych domów. Mawia się, że człowiek żyje tak długo, jak długo żyje pamięć o nim. Dzięki tej książce pamięć o owych wydarzeniach nie ulegnie zatarciu, a ich imiona przetrwają jako swoiste ostrzeżenie przed ślepą nienawiścią i bezwzględną machiną dawnych praw. 




Jak już wielokrotnie podkreślałam nie jest to książka historyczna w pełnym tego słowa znaczeniu. Tworzą ją sfabularyzowane biografie kobiet, które jako czarownice trafiły przed oblicza sędziów i zostały skazane na stos, ścięcie, bądź wyświecenie z rodzinnych miejscowości. Są to opowieści o ich losach, bardzo często powiązanych z tragediami całych rodzin. Najwięcej jest zwykłych mieszkanek wsi i miast, ale pojawiają się także kobiety ze szlachetnych rodzin; zdawałoby się na pozór bezpiecznych od takich oskarżeń. Jak jednak wynika z dawnych źródeł- w owych czasach, gdy oskarżenie o czary było jednym z wielu przestępstw wskazywanych przez prawo- nikt nie był bezpieczny. Zaś oskarżenie o czary i konszachty z diabłem stanowiło niekiedy doskonały sposób na pozbycie się niewygodnej osoby...

 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz