Potykając się można zajść daleko, nie wolno tylko upaść i nie podnieść się.

(Johann Wolfgang Goethe)

W 2010 roku zdiagnozowano u mnie stwardnienie rozsiane. Z kobiety aktywnej zawodowo stałam się osobą niepełnosprawną z czterokończynowym niedowładem. Każdy dzień to dla mnie walka o tę część sprawności, która mi pozostała. Dewiza Karola V „PLUS ULTRA” (Wciąż dalej) jest moim mottem. Tylko dzięki Wam mogę iść wciąż dalej, podnosić się po każdej stoczonej bitwie i pisać – właśnie dla Was.

APEL

czwartek, 8 listopada 2012

Moje wiersze


Arnold Böcklin, Euterpe, 1872

Drodzy Czytelnicy!

Znacie mnie głównie z tekstów prozatorskich, ale… wszystko zaczęło się od wierszy pisanych w czasach szkolnych. Od tego czasu minęło już wiele lat, lecz słabość do poezji pozostała. Nie porzuciłam więc pięknej Euterpe, nie odesłałam jej na cztery wiatry, albo jak kto woli na Olimp. Towarzyszy mi ona nieustająco i podobnie jak Klio czuwa, bym nie zaniechała tej niezwykłej dziedziny twórczości. Czasami więc spisuję to, co gra w moim sercu. W tym roku, po raz kolejny, jeden z wierszy, pt. „Dziecię marzeń” znalazł się wśród wyróżnionych w konkursie poetyckim. Zacytuję tutaj jego mały fragment:


(…)Bom dziecię zrodzone z marzeń i snów westchnienia,
Z sercem bijącym wiarą, zawierzone światu.
Znaleźć mnie łatwo w strugach wiosennego deszczu,
W srebrze tarczy księżyca i porywie wiatru.

W chwili obecnej mogę Wam także zdradzić, że kilkanaście z nich znajdzie się w almanachu, w którym będzie można przeczytać wiersze kujawskich poetów. Więcej szczegółów o tym projekcie podam później. Na razie Wydawnictwo pracuje nad tym wyjątkowym tomikiem.   

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz