"Książki są lustrem: widzisz w nich tylko to, co już masz w sobie"

(Carlos Ruiz Zafon- Cień wiatru)

niedziela, 25 listopada 2012

Spotkanie w Chojnicach

Plakat Wyd. Region

Spotkanie w Miejskiej Bibliotece Publicznej w Chojnicach odbyło się 20 listopada i było połączone z promocję mojej książki „Czarownice z Pomorza i Kujaw”. Okazją ku temu była 320 rocznica jednego z najsłynniejszych procesów o czary, który odbył się w znanej chyba wszystkim miejscowości Salem. W czytelni aż zaroiło się od czarownic (bynajmniej, nie tych, które nadleciały ze wszystkich stron kraju, by urządzić tam sabat) oraz ich atrybutów. Były one elementem wystroju i stanowiły jeden z elementów wystawy pt. „Czarownice, czy feministki?”. Ba, nie zabrakło nawet chichotu jakiejś zabłąkanej wiedźmy, witającej nadchodzących gości.


Fot. Wyd. Region
Pani dr Janina Cherek wygłosiła niezwykle ciekawy wykład na temat czarownic oraz metod, którymi inkwizytorzy próbowali wymusić zeznania- wszystko w myśl zasady królowej dowodów, czyli… przyznania się do winy. Ja natomiast wspomniałam o procesach i osobach, które miały to nieszczęście, że wpadły w tryby machiny sądowniczej. Przy okazji opowiedziałam także o procesach w Chojnicach, uwzględniając jeden z najbardziej dramatycznych przypadków z tego miasta, gdy śmierć poniosła cała rodzina wraz z kilkuletnim chłopcem. Jako, że oskarżenie dotyczyło zastosowania w celach magicznych pewnej laleczki, niemal wszystkim przyszło na myśl porównanie z osławionymi „laleczkami voodoo” , ale to już zupełnie inna historia…

 „Czarownice z Pomorza i Kujaw” to książka, która powstała na bazie autentycznych procesów o czary z terenów Pomorza i Kujaw. Bynajmniej, nie jest to pozycja stricte naukowa. Zawsze podkreślam, że przedstawione w niej procesy odbyły się w rzeczywistości, a osądzone kobiety istniały naprawdę, jednak sposób ich opisania, to forma opowieści- opowieści o losach i dramacie każdej z nich- oskarżonej, postawionej przed sądem, torturowanej i skazanej na wyświecenie lub śmierć. Bardzo rzadko bywały sytuacje, gdy wyrok był uniewinniający.  Celem książki było przybliżenie ich historii tak, by nie uległy one zapomnieniu. Wszak do dziś mawiamy, że człowiek żyje tak długo, jak trwa pamięć o nim. Warto więc pamiętać o tych nieszczęsnych, które własnym życiem zapłaciły za zbyt dużą wiedzę, odwagę i samodzielność.

Bardzo dziękuję za niezwykłe spotkanie. 

Więcej  na ten temat na stronie Miejskiej Biblioteki Publicznej w Chojnicach:



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz