Potykając się można zajść daleko, nie wolno tylko upaść i nie podnieść się.

(Johann Wolfgang Goethe)

W 2010 roku zdiagnozowano u mnie stwardnienie rozsiane. Z kobiety aktywnej zawodowo stałam się osobą niepełnosprawną z czterokończynowym niedowładem. Każdy dzień to dla mnie walka o tę część sprawności, która mi pozostała. Dewiza Karola V „PLUS ULTRA” (Wciąż dalej) jest moim mottem. Tylko dzięki Wam mogę iść wciąż dalej, podnosić się po każdej stoczonej bitwie i pisać – właśnie dla Was.

APEL

czwartek, 6 września 2012

Powrót do domu

Kilka dni temu wróciłam ze szpitala. Ot, nie był to jednak jak zazwyczaj pobyt na neurologii, lecz na oddziale płucnym. Tym razem bowiem do porzucenia domowych pieleszy nie zmusiło mnie nasilenie objawów neurologicznych, lecz astma. Szczęśliwie zagrożenie minęło, a oddech odzyskałam. Powoli wracam także do zwykłej aktywności. Czasami tylko z gorzkim uśmiechem myślę, iż rok bez szpitala byłby dla mnie rokiem straconym. A już cieszyłam się w duchu, że rok 2012 szczęśliwie minie bez tego typu niespodzianek.
Mimo wszystko nie mogę narzekać, bo po raz kolejny zostałam tam otoczona wielką troską i opieką . 

 W tym miejscu pragnę z całego serca podziękować wspaniałej pani doktor Beacie Doleckiej- Kuziemskiej, którą polecam każdemu pacjentowi oraz całemu Personelowi na Oddziale Chorób Płuc Nowego Szpitala w Świeciu. 



Raz jeszcze bardzo dziękuję!







Żałuję tylko jednego: otóż 27 sierpnia miałam być na Wieczorku Poetyckim zorganizowanym w Galerii Cytadela, podczas którego wręczano nagrody i wyróżnienia dla laureatów konkursów poetyckiego i fotograficznego. Niestety, choroba pokrzyżowała moje plany. Zapewniam jednak, iż zaprezentuję Wam mój dyplom, kiedy tylko dotrze do mnie drogą pocztową.
Relację z tego wydarzenia możecie przeczytać tutaj:



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz