Potykając się można zajść daleko, nie wolno tylko upaść i nie podnieść się.

(Johann Wolfgang Goethe)

W 2010 roku zdiagnozowano u mnie stwardnienie rozsiane. Z kobiety aktywnej zawodowo stałam się osobą niepełnosprawną z czterokończynowym niedowładem. Każdy dzień to dla mnie walka o tę część sprawności, która mi pozostała. Dewiza Karola V „PLUS ULTRA” (Wciąż dalej) jest moim mottem. Tylko dzięki Wam mogę iść wciąż dalej, podnosić się po każdej stoczonej bitwie i pisać – właśnie dla Was.

APEL

wtorek, 7 sierpnia 2012

Alice Borchardt, Srebrna wilczyca

Alice Borchardt, Srebrna wilczyca
Wydawnictwo: Libros 2001
ISBN: 83- 7311- 044- 5
Stron: 448


O książce:
Zawiła intryga i hipnotyzującą narracja rzucają czar, któremu trudno się oprzeć. Dekadencki Rzym za czasów papieża Hadriana I popada w ruinę. Po dawnej świetności pozostało tylko wspomnienie, gdy do miasta przybywa Regeane, piękna młoda kobieta, poprzez matkę spokrewniona z Karolem Wielkim. To właśnie z powodu płynącej w jej żyłach krwi staje się mimowolnym pionkiem w politycznej rozgrywce o władzę. Jednakże ci, którzy usiłują kierować jej losem nie zdają sobie sprawy, ze odziedziczona po zamordowanym ojcu natura czyni ja kimś więcej niż tylko dzieckiem królewskiego rodu. Obdarzona ponadludzką zwinnością i siłą, obciążona prywatnymi wspomnieniami sięgającymi w przeszłość, posiadająca zmysły tak wrażliwe, że są w stanie przeniknąć nawet zasłonę śmierci, jest istotą zmiennokształtna - kobieta i wilczycą w jednym ciele. Kiedy osacza ją splot intryg, pozostaje jej tylko walczyć o godność. Na szczęście znajduje sojuszników.

 
Książka magiczna, hipnotyczna, wciągająca niczym wodne wiry- to chyba słowa, które najlepiej obrazują „Srebrną wilczycę”. Taka też jest główna bohaterka Regeane.

Alice Borchardt stworzyła bowiem postać, która od pierwszej karty powieści przyciąga uwagę i skupia na sobie wszystkie emocje. Regeane, kobieta- wilczyca, piękna i nieokiełznana, silna i wrażliwa- przedstawiona jest w sposób tak wyrazisty, że mamy wrażenie, jakbyśmy znali ją osobiście. Bohaterka jest postacią zmiennokształtną, ale pełną godności i dumy godnej krewnej Karola Wielkiego. Tak! Tego Karola Wielkiego, którego znamy z historii- wielkiego monarchy i założyciela potężnej dynastii Karolingów.

Podobnie jest z fabułą: czytając książkę niemal dotykamy dłońmi kamiennych murów, czujemy zapachy, walczymy ze strachem i radujemy się wolnością. Autorka wciąga nas w wykreowany przez siebie świat; sprawia, że nie potrafimy oderwać się od kart powieści.

Akcja osadzona w czasach papieża Hadriana potęguje atmosferę niepewności, wszechobecnych intryg i nieustającej gry pozorów. Regeane wydaje się być w tym wszystkim zagubiona: nieszczęśliwa jako kobieta, wolna i pewna siebie jako wilczyca… Jej dwoista natura nadaje tempo powieści, kształtuje postrzeganie świata- zarówno poprzez spojrzenie człowieka jak i zwierzęcia. Świat widziany jej oczyma jest przepełniony zmysłowością, umiejętnością postrzegania tych, którzy dawno odeszli z tego świata i wyczuwania czyhającego w mroku niebezpieczeństwa. Jest to świat pełen cudów. Poza tym Rzym jest miejscem idealnym dla bohaterki- wszak Rzym to miasto, którego symbolem jest przecież wilczyca, która wykarmiła Romulusa i Remusa.

Wyjątkowo antypatyczne wydają się postacie wuja Gundobalda i kuzyna Hugo- bohaterów pełnokrwistych,  zdolnych do każdej intrygi, która przyniesie im trochę brzęczącej gotówki. Na szczęście Regeane znajduje niespodziewanych sprzymierzeńców. To oni nie pozostawią jej samej, skazanej na łaskę lub niełaskę krewnych. W tle pojawia się zaś tajemniczy Maeniel- człowiek, który na dnie serca skrywa niejedną tajemnicę.

Powieść „Srebrna wilczyca” nie jest jednak wyłącznie książką o intrygach i przygodach zmiennokształtnej Regeane. Mamy w niej także wątek romansowy, poprowadzony w sposób tak fascynujący, że niemal do ostatnich kart nie poznamy zakończenia- bo czy kobieta kryjąca w sobie wilczycę jest zdolna do miłości? Czy obie mogą pokochać tego samego człowieka? Czy ów człowiek może zrozumieć i zaakceptować wilczycę? Na te pytania odpowiedź znajdziecie już sami.  

Książkę polecam wszystkim tym, którzy uwielbiają książki wciągające w świat wykreowany przez autora  od pierwszej strony. Czas poświęcony na czytanie z całą pewnością nie będzie czasem straconym. Pozwólmy więc, by srebrna wilczyca poprowadziła nas krętymi drogami i pokazała, że… „Świat jest pełen cudów”.
Polecam!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz