Potykając się można zajść daleko, nie wolno tylko upaść i nie podnieść się.

(Johann Wolfgang Goethe)

W 2010 roku zdiagnozowano u mnie stwardnienie rozsiane. Z kobiety aktywnej zawodowo stałam się osobą niepełnosprawną z czterokończynowym niedowładem. Każdy dzień to dla mnie walka o tę część sprawności, która mi pozostała. Dewiza Karola V „PLUS ULTRA” (Wciąż dalej) jest moim mottem. Tylko dzięki Wam mogę iść wciąż dalej, podnosić się po każdej stoczonej bitwie i pisać – właśnie dla Was.

APEL

czwartek, 7 lipca 2011

Powitanie

Jest to pierwszy post na tym blogu, a zatem i moje powitanie z Czytelnikami. 
Będzie mi niezmiernie miło gościć Was w miejscu, w którym zamierzam dzielić się najważniejszymi wiadomościami. Zakładam, że pojawią się tutaj różne tematy: od książek i publikacji, poprzez różne ciekawostki i zdjęcia ze spotkań, aż po informacje bieżące. Ażeby łatwiej było poruszać się po blogu, stworzyłam dodatkowe podstrony z najważniejszymi informacjami. 
Zapraszam!



Rozpocznę od kilku słów o tym, w jaki sposób zaczęła się moja przygoda z pisaniem. Otóż nie jest to efekt nagłego olśnienia, które sprawiło, iż pewnego dnia usiadłam przy komputerze z celem napisania książki. Droga literacka stanowiła dla mnie pokusę od lat dziecięcych. To wówczas powstawały pierwsze wiersze i opowiadania, skrzętnie zapisywane w zeszytach z bibułą w środku. Pierwszym opowiadaniem zaprezentowanym szerszej publiczności było wypracowanie z dialogiem, które napisałam w szkole podstawowej. Akcję osadziłam wówczas w starożytnej Sparcie, w czasach króla Agisa.

Swoiste połączenie języka polskiego i historii towarzyszyło mi odtąd nieustannie. Ostatecznie zaowocowało uczestnictwem w olimpiadzie polonistycznej na poziomie wojewódzkim i zwolnieniem z egzaminu wstępnego do liceum.
W szkole średniej i podczas studiów nie zrezygnowałam z pisania. Większość z powstałych wówczas tekstów została zniszczona, jednakże pozostały notatki i fragmenty, które… być może wykorzystam w przyszłości.

Nie myślałam wówczas o publikowaniu czegokolwiek. Wszystko trafiało do przysłowiowej szuflady. Nie był to jednak czas stracony, ponieważ wraz z każdym napisanym opowiadaniem wzbogacałam język, ćwiczyłam styl i… uczyłam się tej trudnej sztuki, jaką- wbrew wyobrażeniom niektórych- jest pisanie.
Musiało minąć wiele lat, zanim odważyłam się wkroczyć na drogę twórczości i zaprezentować jakiś tekst publicznie.

W 2008 roku postanowiłam sprawdzić własne umiejętności i wzięłam udział w II Ogólnopolskim Konkursie Literacko- Plastycznym "Strachy na Lachy" zorganizowanym przez Głogowskie Stowarzyszenie Literackie, Miejską Bibliotekę Publiczną, Klub Garnizonowy i Muzeum Archeologiczno- Historyczne w Głogowie. Napisałam wówczas opowiadanie "Południca", które zostało nagrodzone. Otrzymałam dyplom oraz nagrodę, zaś tekst znalazł się  w pokonkursowej antologii.

Ten sukces stał się impulsem do kolejnych przedsięwzięć.

Jeszcze w tym samym roku wysłałam tekst książki: „Legendy i podania Ziemi Chełmińskiej” do gdyńskiego wydawnictwa Region.  Zaowocowało to podpisaniem umowy wydawniczej i w 2009 roku moja pierwsza książka pojawiła się na rynku. Niespełna dwa lata później, na początku stycznia 2011 roku Fundacja Szansa zwróciła się do Wydawnictwa Region z pytaniem o zgodę na adaptację książki na język Braille’a


W owym czasie zbierałam już materiały do kolejnej książki- tym razem dotyczącej procesów o czary na ziemiach Pomorza i Kujaw. Biografii kobiet oskarżonych o czary nie przedstawiłam jednak w sposób naukowy, zastępując zwięzły charakter dokumentów procesowych barwnymi opowieściami o losach oskarżonych. Chciałam w ten sposób przybliżyć Czytelnikom ich tragiczne dzieje i… jednocześnie zachęcić do samodzielnego sięgania do materiałów historycznych. Książka „Czarownice z Pomorza i Kujaw” ukazała się nakładem wydawnictwa Region w 2010 roku.

O kolejnych książkach i przedsięwzięciach będę już pisała na bieżąco.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz