"Książki są lustrem: widzisz w nich tylko to, co już masz w sobie"

(Carlos Ruiz Zafon- Cień wiatru)

piątek, 6 listopada 2015

Spotkania w Tczewie

Listopad to miesiąc niezwykły, chciałoby się wręcz rzec- magiczny. Snujące się nad ziemią pasma mgieł, liście opadające z drzew i wszechobecny chłód bezsprzecznie świadczą o tym, że przyroda powoli przygotowuje się do snu. Jest to także czas na zadumę i refleksję; czas, kiedy zaczynamy myśleć o przemijaniu, ale zarazem i o odrodzeniu. Wszak za kilka miesięcy natura znowu zachwyci nas swoim pięknem.

Tymczasem ja, właśnie w tym niezwykłym czasie, miałam sposobność spotkać się z Czytelnikami Miejskiej Biblioteki w Tczewie. 3 i 4 listopada uczestniczyłam w trzech spotkaniach autorskich, promując książkę „Legendy z Kociewia i Borów Tucholskich”: w Filii nr 9, w Bibliotece Głównej oraz w Filii nr 4. Wszędzie spotkało mnie serdeczne przyjęcie zarówno ze strony Pracowników Biblioteki, jak i młodych Czytelników, którzy nie tylko słuchali moich opowieści, ale także zadawali pytania. Ba, jedno ze spotkań przedłużyło się nawet prawie o godzinę, wszak tematy związane z legendami często stają  się inspiracją do rozmowy. 



 Wałbrzych ma swój „złoty pociąg”, zaś Tczew skrzynie ze skarbami, skrzętnie ukryte przez francuskich żołnierzy. Kto wie? Może kiedyś okaże się, że zostały przypadkowo odkryte i staną się wielką sensacją? Jak wiadomo, w każdej legendzie jest ziarno prawdy, więc… kto wie?

Powrócę jednak do przesympatycznych spotkań.
Pięknie dziękuję za zaproszenie Panu Dyrektorowi Miejskiej Biblioteki Publicznej w Tczewie; wszystkim Pracownikom, którzy przygotowali spotkania i poprowadzili je w sposób doskonały; przemiłym, młodym Czytelnikom oraz mojemu Wydawcy. 


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz